„Mam zaproszenie na kinderbal 10 kwietnia i co ja mam z tym zrobić? Jesteśmy z żoną zniesmaczeni, ale czy dziecko to zrozumie?" – pytał na komunikatorze Twitter jeden z internautów.
Specjalny dodatek "Rz" w rocznicę katastrofy smoleńskiej
Rocznica katastrofy smoleńskiej i jej obchody budzą emocje wśród użytkowników sieci.
– Ta tragedia wstrząsnęła społeczeństwem, znaczna jego część do dziś ją przeżywa bardzo emocjonalnie i daje temu wyraz w Internecie – komentuje dr Maria Nowina-Konopka, ekspert ds. demokracji w sieci.
„Bądźmy 10 kwietnia razem"
„10 kwietnia w polskich stacjach telewizyjnych będzie dniem jak każdy inny. Zostaną nadane programy rozrywkowe. (...) Dlatego zamiast siedzieć przed ekranami, wyjdźmy z domu. W każdym miejscu kraju będą organizowane rocznicowe uroczystości. Bądźmy 10 kwietnia razem" – apeluje znany bloger Rybitzky w założonej przez siebie na portalu społecznościowym Facebook grupie „Wyłącz telewizor 10 kwietnia. Idź osobiście oddać hołd ofiarom Smoleńska".
Podobnych, poświęconych rocznicy tragedii sprzed roku, grup powstało na Facebooku sporo: „Cześć pamięci ofiarom katastrofy w Smoleńsku",
„10 kwietnia – rocznica zamachu w Smoleńsku", „Smoleńsk, rocznica, hołd, prawda", „10 kwietnia wywieszę flagę" etc.
– Ludzie chcą bez pomocy władz upamiętnić elity, które zginęły w Smoleńsku. Oczywiście nie wszyscy, ale mam wrażenie, że to bardzo spora grupa – mówi bloger Grzegorz Wszołek.
Internauci na portalach społecznościowych namawiają się nie tylko do uczestnictwa w rocznicowych uroczystościach, ale także do uczczenia w symboliczny sposób pamięci ofiar. Zachęcają m.in., by wywiesić 10 kwietnia biało-czerwone flagi, wystawić w oknach zdjęcia prezydenckiej pary Lecha i Marii Kaczyńskich, o 8.41 (w godzinę katastrofy) zapalić na parapetach znicze, nacisnąć w tym czasie klaksony samochodów, przypiąć do ubrań biało-czerwone rozetki.
„Jestem na drugim końcu świata, ale flagę powieszę na pewno". „Moim skromnym zdaniem nie chodzi o prezydenta, tylko żeby wywiesić flagę i utrzymać pamięć narodową". „Musimy o tym pamiętać, ale także musimy te rany zagoić, bo rozdrapywanie do niczego dobrego nie doprowadzi. (...) Musimy także pokazać światu, że Polacy to jeden silny naród, z którym się trzeba liczyć" – piszą internauci deklarujący uczczenie rocznicy katastrofy.
– To bardzo pozytywna reakcja. Świadczy o patriotyzmie, chęci wspólnego przeżywania smutku – ocenia dr Ireneusz Siudem, psycholog społeczny z UMCS. – Katastrofa smoleńska to tragedia wielu członków naszego społeczeństwa identyfikujących się z osobami sprawującymi władzę, które zginęły w Smoleńsku.
Zdaniem dr Nowiny-Konopki takie akcje pokazują znaczącą rolę Internetu w procesie demokratyzacji.
– Podobnie było z pierwszą rocznicą śmierci Jana Pawła II. To internauci zorganizowali ogólnopolską akcję stawiania w oknach w godzinę jego śmierci płonących zniczy – przypomina.
„Gdzie jest krzyż"
Obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej mają jednak w Internecie również sporą liczbę przeciwników, zorganizowanych m.in. w facebookowej grupie „Robię zapasy i barykaduję się w domu na czas rocznicy Smoleńska".
Inicjator tej akcji przekonuje, iż potępia ona „wykorzystywanie tej rocznicy do własnych rozgrywek politycznych, szerzenie nienawiści i tworzenie podziałów". Jej uczestnicy piszą m. in.: „Mam dość 10 kwietnia". „Ja tam idę naj... się na mieście". „10 kwietnia zjeżdża się do mnie rodzina. Będzie dobry obiad, piwko, winko i wódka też".
Przeciwnicy obchodów proponują też udział w imprezie w jednym z warszawskich klubów, której ma towarzyszyć after party pod hasłem „Gdzie jest krzyż".
„Odbędzie się także symboliczna procesja krzyżowa za djkę połączona z minutą p... oraz przekazaniem sobie p... pokoju. Mile widziane własne krzyże" – reklamują imprezę na Facebooku.
Dr. Siudema podział wśród internautów w odbiorze rocznicy 10 kwietnia nie dziwi. – Problem tragedii społecznej został wplątany w konflikty polityczne. To stało się źródłem podziałów społecznych – ocenia.
