Reklama
Rozwiń
Reklama

Silna potrzeba pracy dla Polski

Autorski przegląd prasy

Aktualizacja: 22.08.2011 10:54 Publikacja: 22.08.2011 10:52

W minioną sobotę i niedzielę kampania wyborcza ruszyła na dobre. Polityczne ciosy wymieniały wszystkie ugrupowania, co szeroko relacjonują dzisiejsze dzienniki.

PiS rozpoczął oficjalnie kampanię od konwencji z udziałem 3,5 tys. delegatów partii. - Najwyższy czas zadać pytanie, czy system stworzony przez PO służy Polsce i Polakom - mówił w sobotę Jarosław Kaczyński.

Premier  próbował  "przykryć" kongres Pis, proponując partii Jarosława Kaczyńskiego starcie w telewizyjnych debatach. Propozycją Tuska poczuł się urażony PSL, który również chciałby wziąć udział w debatach. Z dramatycznym apelem  do koalicjanta, "by nie palić mostów", wyszedł Eugeniusz Kłopotek.

Sam premier pytany, czy ludowcy nie poczują się dotknięci pewnym rodzajem "wykluczenia", odparł: - Minister Arłukowicz zajmie się wszystkimi, którzy będą się czuli wykluczeni.

A ów pełnomocnik ds. wykluczonych poszedł w ślady Joanny Kluzik-Rostkowskiej, rozpoczynając spłatę politycznego długu u nowych chlebodawców. JKR ,która dwukrotnie głosowała za votum nieufności dla ministra Grabarczyka, tym razem odparła, że Grabarczyk w sumie nie jest taki zły, a właściwie jest ok. Ale to  już nikogo chyba nie dziwi.

Reklama
Reklama

Arłukowicz z kolei mocno zaatakował swoich byłych kolegów.

- W SLD poważna debata została zdewastowana przez politykę personalnych manipulacji i gier - zarzucił SLD minister ds. wykluczonych. Na ponad godzinę przed krajową konwencją SLD, na której zaprezentowany miał zostać nowy program wyborczy partii, dowodził, że Sojusz nie ma nic do zaproponowania i "utracił lewicowość".

- Atakują nas wszyscy, którzy bronią dzisiaj leniwego rządu Tuska. Atakują dlatego, bo jesteśmy silni, atakują, bo stanowimy dla nich zagrożenie, bo jesteśmy konkurencją, bo staliśmy się ważni, bo jesteśmy w lidze mistrzów na scenie politycznej, polskiej scenie politycznej - odpowiadał szef SLD Grzegorz Napieralski.

Miniony weekend przyniósł jeszcze jedną informację. Mimo przeciwieństw losu, swoją prace dla dobra kraju zamierza kontynuować Zbigniew Chlebowski.

Popularny "Zbychu", były szef klubu PO i poseł tej partii  zdecydował, że wystartuje do Senatu - dowiedziała się TVN24. Będzie kandydował z Komitetu Wyborczego Zbigniewa Chlebowskiego. Były polityk PO chce startować z okręgu świdnicko-wałbrzyskiego.

W jego przypadku potrzeba pracy dla Polski okazała się silniejsza od resztek przyzwoitości.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama