Tekst z tygodnika Uważam Rze
Jak długo tak pracuję? Już dwa lata – mówi Kasia, farbowana brunetka w brązowej, skórzanej kurtce i kusej kiecce. Ma 30 lat, ale jej twarz, mimo że przykryta grubą warstwą makijażu, jest zniszczona. Lewe oko ma bardzo przekrwione – pamiątka po niedawnym kliencie. Spotykamy ją na jednej z wylotówek z Warszawy. – Wcześniej byłam fryzjerką. W innym, mniejszym mieście. Rodzina nic nie wie – dalej myśli, że pracuję przy układaniu włosów. Kolega mnie wciągnął. Teraz siedzi w więzieniu.