Od 1 sierpnia w czterech dzielnicach stolicy, w tym w Śródmieściu, ruszy sieć wypożyczalni Vetulino (w języku esperanto transport). Zostanie ustawionych 57 stacji, z których będzie można wypożyczyć około tysiąca rowerów. Największa wypożyczalnia powstanie przy kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Będzie tam stało ok. 70 rowerów. Duże stacje staną też przy innych uczelniach oraz wyjściach z metra.
Jak zapowiadają przedstawiciele stołecznego Zarządu Transportu Miejskiego, w przyszłym roku do systemu roweru miejskiego zostanie dobudowanych kolejnych 70 stacji. A rower będzie można wypożyczyć np. przy dworcach kolejowych.
Jak informuje Magdalena Potocka z ZTM, w przyszłym roku cykliści w Warszawie będą mieli do dyspozycji 2,1 tys. rowerów w127 punktach.
Na razie w stolicy rowery można wypożyczyć tylko na terenie dzielnicy Bemowo. W 11 wypożyczalniach stoi 120 jednośladów. - Zainteresowanie jest bardzo duże. Od czasu uruchomienia Bemowo Bike rowery były wypożyczane 22 tysiące razy, w rekordowy majowy weekend odnotowaliśmy ok. 700 wypożyczeń - informuje Mariusz Gruza z Urzędu Dzielnicy Bemowo.
Aby skorzystać z roweru, trzeba się zarejestrować na stronie internetowej operatora sieci. Pierwsze 20 minut jazdy rowerem jest bezpłatne, za kolejne 40 minut trzeba zapłacić złotówkę, druga godzina będzie kosztować 3zł.
Pierwszym dużym miastem w Polsce, które na wzór zachodnich metropolii uruchomiło sieć bezobsługowych wypożyczalni rowerów, jest Kraków.
W ramach programu jesienią 2008 r. otwarto 16 stacji oferujących ok. 100 rowerów. Kraków planuje rozbudowę swojego systemu, by do 2015 r. można było korzystać z 1500 rowerów.
- Teraz średnio dziennie odnotowujemy ok. 130 wypożyczeń - informuje Małgorzata Mac zfirmy Roweres.
Rowery miejskie są też m.in. w Rzeszowie, Wrocławiu, Opolu. - Najczęściej korzystają z nich studenci Politechniki na Wielkiej Wyspie - mówi Daniel Chojnacki, oficer rowerowy zwrocławskiego magistratu.
- Polska może się stać drugą Holandią. Na ścieżce rowerowej w Rzeszowie, która znajduje się wzdłuż Wisłoki, zdarzają się korki. Rower staje się alternatywą dla transportu miejskiego, np. autobusów - uważa Małgorzata Mac.
Operatorzy narzekają jednak na przypadki bezmyślnej dewastacji rowerów.
- Zdarzają się przypadki, że studenci wożą się wzajemnie w koszykach, mieliśmy do czynienia z odpiłowanymi ramami - mówi Tomasz Wojtkiewicz, dyrektor firmy Nextbike, która jest operatorem miejskiego roweru we Wrocławiu, Opolu i na warszawskim Bemowie. W stolicy nawet skradziono cztery rowery.