Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wyniki wyborów połówkowych oznaczają dla prezydenta Javiera Milei?
- Jak wynik wyborów w Argentynie mógł wpłynąć na perspektywy otrzymania wsparcia przez USA?
- Jakie działania podjął Javier Milei w celu poprawy stanu finansów publicznych Argentyny?
Opozycyjna wobec Milei Fuerza Patria, koalicja populistycznych i lewicujących sił peronistycznych, zdobyła ok. 31,7 proc. głosów.
Wybory w Argentynie: Javier Milei wygrywa referendum ws. swoich rządów
Wybory przeprowadzane w połowie kadencji obecnego prezydenta Argentyny, były postrzegane jako referendum na temat jego rządów. Administracja szacowała, że jej sukcesem będzie wynik rzędu 30-35 proc. We wrześniu obóz prezydenta poniósł bolesną porażkę w wyborach lokalnych w prowincji Buenos Aires, gdzie peroniści wygrali z przewagą 14 punktów procentowych. Jednak w wyborach połówkowych w tej samej prowincji – postrzeganej jako bastion peronistów – partia Mileia odniosła minimalne zwycięstwo.
Czytaj więcej
Afery korupcyjne, pauperyzacja społeczeństwa i zbyt bliskie związki z USA pogrążają prezydenta Argentyny Javiera Milei.
Stawką wyborów połówkowych było 127 z 257 miejsc w izbie niższej parlamentu i 24 z 72 miejsc w Senacie. Partia Mileia miała zdobyć 64 mandaty w izbie niższej i 14 foteli w Senacie. Taki wynik oznacza, że choć ugrupowanie prezydenta nie ma większości w izbie niższej parlamentu, to jednak dysponuje w nim wystarczającą liczbą głosów, by podtrzymywać prezydenckie weta i blokować próby impeachmentu prezydenta.
Prezydent Donald Trump w ubiegłym miesiącu sugerował, że warte 40 mld dolarów wsparcie USA dla Argentyny, które ma m.in. pomóc w stabilizacji kursu argentyńskiego peso, jest uzależnione od wyniku wyborów połówkowych. Gdyby wybory wygrali peroniści, Trump mógłby zmienić decyzję w sprawie wsparcia udzielanego Buenos Aires.
Wsparcie dla Argentyny takiej wartości mogły wycofać USA, gdyby partia Javiera Mileia przegrała wybory
– Jeśli wygra, zostaniemy z nim, a jeśli nie wygra, odejdziemy – mówił Trump po niedawnym spotkaniu z Mileiem w Białym Domu.
W niedzielny wieczór Milei ocenił, że wynik wyborów oznacza, iż Argentyńczycy przedłużyli jego mandat do reform obejmujących cięcia wydatków, a także zmiany w systemie podatkowym i prawie pracy. Wynik wyborów sprawia, że Milei może też realnie myśleć o reelekcji w 2027 roku. Peroniści nie byli w stanie wykorzystać niezadowolenia Argentyńczyków z polityki zaciskania pasa.
– Argentyńczycy zdecydowali zostawić za sobą 100 lat dekadencji – mówił Milei do wiwatujących zwolenników. – Dziś minęliśmy punkt zwrotny. Dziś rozpoczynamy budowę wielkiej Argentyny – dodał.
Javier Milei stłumił inflację, osiągnął nadwyżkę budżetową, ale Argentyńczycy zbiednieli
Milei po objęciu prezydentury w 2023 roku, podjął radykalne działania mające na celu poprawę stanu finansów państwa. Oprócz radykalnych cięć w wydatkach zdecydował się też na redukcję zatrudnienia w administracji (pracę straciły dziesiątki tysięcy urzędników) oraz zamrożenie inwestycji w infrastrukturę, ochronę zdrowia, edukację.
Działania te przyniosły efekt w postaci stłumienia inflacji – w 2023 roku wynosiła ponad 200 proc. (rok do roku), a we wrześniu tego roku spadła do ok. 30 proc. Wzrost cen miesiąc do miesiąca spadł z 12,8 proc. do ok. 2,1 proc. Argentyna zanotowała też pierwszą nadwyżkę w budżecie od 14 lat.
Reformy Mileia okazały się jednak bolesne dla Argentyńczyków – ich siła nabywcza spadła, w kraju zniknęło 250 tys. miejsc pracy, zamknięto ok. 18 tys. przedsiębiorstw.
Na popularności prezydenta negatywnie odbił się też upadek promowanej przez niego kryptowaluty $LIBRA (inwestorzy, zachęceni do jej zakupu przez prezydenta, stracili setki milionów dolarów). Ponadto siostra prezydenta, Karina Milei, miała domagać się łapówek w zamian za przyznawanie intratnych kontraktów rządowych, a jeden z kandydatów jego partii wycofał się z wyborów, po tym, jak przyznał się do przyjęcia 200 tys. dolarów od biznesmena oskarżanego o przemyt narkotyków do USA.
Frekwencja w wyborach wyniosła niespełna 68 proc.– była to jedna z najniższych frekwencji w wyborach po 1983 roku, gdy w Argentynie przywrócono demokrację.