Pielgrzymka do Kalwarii Zebrzydowskiej zgromadziła ok. 60 tys. wiernych. Abp Marek Jędraszewski mówił do zgromadzonych na mszy, że "Izraelici, choć zobowiązali się do posłuszeństwa Bogu, odwrócili się od niego, postępując, jak ludzie pozbawieni zdrowego rozsądku".

- Zdawali sobie sprawę z tego, kto wyprowadził ich z Egiptu, a mimo to stworzyli posąg cielca i oddawali mu hołd - kontynuował.

- Jak to możliwe, że człowiek odwraca się od zamysłu Boga-Stwórcy, który powołał do istnienia człowieka na swój obraz i podobieństwo, jako kobietę i mężczyznę, i tworzy sobie zupełnie nowe definicje tego, czym jest małżeństwo i rodzina, propagując związki jednopłciowe, zalecając swoisty "przemysł", produkujący dzieci, opowiadający się za ideologią gender, propagujący wszelkie ruchy związane z LGBT+? - mówił duchowny.

Czytaj więcej

Ks. Isakowicz-Zalewski: Kościół uzależnił się od władzy

- Przecież jest to w gruncie rzeczy przeciwko zdrowemu rozsądkowi. A jednak to się dokonuje. (...) Biada ludziom, którzy mają odwagę, zwłaszcza nauczyciele na Zachodzie, mówić, że chłopiec to chłopiec, a dziewczynka to dziewczynka - dodał.

Jędraszewski w swoim kazaniu odniósł się także do Donalda Tuska, który zapowiedział, że w programie Koalicji Obywatelskiej znajdzie się prawo do aborcji na życzenie do 12. tygodnia ciąży.

- Co to za partia, która szuka osób, które chciałyby uchwalić przestrzeń prawną do legalnego zabijania nienarodzonych dzieci? Co to za ludzie? Dając to kryterium absolutnie nie mówi się o życiu dziecka, o jego prawie do dalszego życia, o prawdziwym dobru kobiety, społeczeństwa, narodu - powiedział.