Reklama

Sąd uchylił karę nałożoną na Lufthansę

Sąd uchylił karę nałożoną na linie lotnicze Lufthansa przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego

Publikacja: 09.10.2010 05:39

Sąd uchylił karę nałożoną na Lufthansę

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Na [b]wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygn. VII SA/ Wa 735/10)[/b] zaważył brak wyjaśnienia, kto był rzeczywistym przewoźnikiem lotniczym.

Rozporządzenie (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r. ustanawiające zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów, którym odmówiono przyjęcia na pokład albo odwołano lot lub też miał on duże opóźnienie, definiuje wprawdzie pojęcie „obsługującego przewoźnika”, ale zdarza się, że tzw. przeloty zastępcze wykonują już inni przewoźnicy.

Tak właśnie stało się 27 marca 2009 r., gdy podczas odprawy bagażowej na lotnisku w Genewie Krzysztof M. miał się dowiedzieć, że rejs: Genewa – Katowice przez Dűsseldorf będzie opóźniony z uwagi na poważną awarię samolotu. Pasażer skorzystał wprawdzie z zastępczej propozycji przelotu na trasie Genewa – Monachium, a do Katowic LOT. Znalazł się tam jednak o 3 godziny 20 minut później. Wystąpił więc o odszkodowanie.

Prezes ULC najpierw odmówił. Okazało się bowiem, że lot z Genewy do Katowic przez Dűsseldorf, choć z opóźnieniem 50 minut, jednak się odbył. W wyniku odwołania Krzysztofa M. przyznał mu słuszność i nałożył na Lufthansę karę za naruszenie przepisów rozporządzenia.

W skardze do sądu Lufthansa zażądała stwierdzenia nieważności tej decyzji.

Reklama
Reklama

– Obsługującym przewoźnikiem lotniczym jest ten, który rzeczywiście wykonał przelot – argumentował podczas rozprawy reprezentujący ją radca prawny Piotr Majer. – Chociaż numer lotu Genewa – Katowice przez Dűsseldorf, którym nie poleciał Krzysztof M., był oznaczeniem Lufthansy, faktycznie wykonywały go linie Eurowings. Kooperują one co prawda z nią, ale są odrębnym podmiotem, z odrębną również siedzibą. Lufthansa wykonywała jedynie przelot Genewa – Monachium. A ten lot odbył się planowo, bez żadnego opóźnienia.– Prezes ULC nie może jednoznacznie stwierdzić, kto był przewoźnikiem – przyznała przedstawicielka urzędu. – To jednak Lufthansa firmowała ten lot swoim oznaczeniem – podkreśliła.

[b]Sąd doszedł jednak do wniosku, że kwestia, kto był rzeczywistym przewoźnikiem, nie została wyjaśniona, i uchylił decyzję prezesa ULC. [/b]Lufthansa uczestniczyła wprawdzie w postępowaniu, jednakże są również informacje niepozwalające jednoznacznie stwierdzić, czy być może był to Eurowings. Rozpatrując ponownie sprawę przy udziale Krzysztofa M., prezes ULC będzie musiał ustalić, jakie są powiązania między tymi spółkami. Wyrok jest nieprawomocny.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama