Rząd negatywnie zaopiniował wczoraj projekt nowelizacji ustawy – Prawo energetyczne, który przygotowali posłowie Platformy Obywatelskiej.
Projekt powstał po to, by Polska uniknęła kar za niewdrożenie m.in. unijnej dyrektywy o odnawialnych źródłach energii. Dlatego stanowisko Rady Ministrów może dziwić. Tym bardziej że podczas wczorajszego pierwszego czytania w Sejmie posłowie opozycji wskazywali, że projekt ten powstał na kolanie w Ministerstwie Gospodarki i przypomina propozycje, jakie utknęły w rządowych uzgodnieniach.
Poselska inicjatywa zakłada zwolnienie z obowiązku wnoszenia opłaty za przyłączenie do sieci energetycznej mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii. Określa też, że taką mikroinstalacją jest odnawialne źródło o łącznej mocy elektrycznej zainstalowanej, nie większej niż 40 kW, a w przypadku energii cieplnej – do 70 kW. Intencją zmiany jest m.in. upowszechnienie takich źródeł odnawialnej energii.
Oprócz niewłaściwej implementacji projekt przewiduje zapisy, które nikomu się nie podobały, a narzucały je regulacje unijne. Chodzi o to, że montażem mikroinstalacji mieli się zająć instalatorzy posiadający odpowiedni certyfikat wydany przez Urząd Dozoru Technicznego.
– Jeżeli chcemy, by mikroinstalacje były powszechne, to nie powinno się robić takich ograniczeń. Urządzenie powinien móc kupić każdy i sam je zamontować. Niestety, takie wymagania nakłada na nas unijna dyrektywa – przyznał w Sejmie Tomasz Tomczykiewicz, wiceminister gospodarki.
Projekt zakłada też wprowadzenie większej konkurencyjności na rynku gazu. Przynajmniej 15 proc. gazu ziemnego ma być sprzedawane za pośrednictwem towarowej giełdy energii. Na tej zmianie mieliby skorzystać konsumenci.
– To próba stworzenia hurtowego rynku gazu w Polsce, co z czasem powinno skutkować obniżeniem cen gazu ziemnego – ocenia Witold Puchała, partner w kancelarii Młynarczyk Puchała Kancelaria Radców Prawnych.
Posłowie opozycji wyrazili chęć dalszych prac nad poselskim projektem nowelizacji. Ruch Palikota złożył jednak wniosek o odrzucenie zmian w pierwszym czytaniu. Głosowanie dzisiaj.
etap legislacyjny po pierwszym czytaniu w Sejmie