„Wyzwolono miasto Czasiw Jar” – ogłosiło pod koniec
ubiegłego tygodnia rosyjskie ministerstwo obrony. Ale walki tam nadal trwają i
nie widać ich końca. Ukraińcy nadal utrzymują nie mniej niż 1/3 miasteczka,
które przed wojną liczyło ponad 12 tys. mieszkańców.
– Rosyjskie wojska próbują zająć je, ale posuwają się
niezwykle powolnie. (…) większa część Czasiw Jaru jest już kontrolowana przez
wojska okupacyjne. Jednak zachodnie jego skraje to nadal strefa walk. A południowy
rejon, znany jako „dzielnica Szewczenko”, nawet nie znajduje się w strefie
działań bojowych – wyjaśnia ukraiński ekspert Jurij Fiodorow.