Rosyjskie okręty wojenne płyną na Kubę. Gen. Bogusław Pacek: Rosja zastrasza Zachód

Kreml chce podzielić Zachód na państwa wspierające Kijów oraz kraje, które ulegną zastraszaniu i nie będą chciały wspierać Ukrainy – mówi „Rzeczpospolitej” gen. Bogusław Pacek, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i były rektor Akademii Obrony Narodowej.

Publikacja: 07.06.2024 21:00

Bogusław Pacek, profesor nauk społecznych, doktor habilitowany nauk wojskowych, generał dywizji w st

Bogusław Pacek, profesor nauk społecznych, doktor habilitowany nauk wojskowych, generał dywizji w stanie spoczynku.

Foto: PAP/Albert Zawada

Władze w Hawanie poinformowały, że już w przyszłym tygodniu w ramach ćwiczeń na Kubę zjawią się cztery rosyjskie okręty wojenne, w tym atomowy okręt podwodny „Kazań”. Przekonują, że na pokładzie nie będzie głowic nuklearnych. Czy świat czeka nowy kryzys kubański?

Gen. Bogusław Pacek: To jeden z elementów długiej historii odstraszania i zastraszania Zachodu przez Rosję. Trwa bardzo ostra zimna wojna pomiędzy Federacją Rosyjską z udziałem Białorusi a Zachodem, państwami NATO, na czele ze Stanami Zjednoczonymi. Obydwie strony mają istotne cele. Kraje zachodnie, używając różnego typu narzędzi, demonstrując uzbrojenie i przeprowadzając ćwiczenia w Europie, starają się odstraszyć Rosję od eskalacji tej wojny. Próbują też hamować zapędy Rosji w Ukrainie.

Rosja natomiast ewidentnie zastrasza Zachód, chcąc przede wszystkim osłabić wsparcie dla Ukraińców. Drugim istotnym celem Kremla jest chęć dzielenia Zachodu na państwa wspierające Kijów, opierające się agresywnej strategii Rosji, i kraje, które ulegną zastraszaniu i nie będą chciały wspierać Ukrainy.

Czytaj więcej

Rosyjski okręt o napędzie atomowym pojawi się w pobliżu USA

W środę Putin zagroził państwom dostarczającym broń dla Ukrainy, że przesunie do ich granic własną broń. A gdyby zdecydował się na powtórkę sytuacji sprzed lat i wysłał rakiety na Kubę? Stany Zjednoczone byłyby w stanie „zneutralizować” takie zagrożenie?

Każdy scenariusz musielibyśmy rozpatrywać oddzielnie, bo neutralizacja zagrożeń polega na posiadaniu skutecznej obrony powietrznej. Amerykanie mają takie systemy. Dzisiaj rzadko mówimy o tym, na ile Stany Zjednoczone mogą skutecznie obronić własne terytorium, częściej mówimy o używaniu broni amerykańskiej w różnych zakątkach świata. O Europie, Bliskim Wschodzie, a wcześniej o Iraku, Afganistanie i Azji Wschodniej. Amerykanie znają odpowiedź na to pytanie i wiedzą, czy udałoby się przechwycić rosyjskie rakiety uderzające w USA. Na razie nie ma takich obaw, by Rosja zdecydowała się na użycie takiej broni.

To tylko zastraszanie. W przeciwnym wypadku konsekwencje dla Rosji byłyby nieobliczalne i Putin dobrze o tym wie. Amerykanie mogliby odpowiedzieć zarówno znajdującą się w Europie taktyczną bronią atomową, jak i strategiczną bronią jądrową, którą posiadają w ogromnych ilościach. Ten ruch jest nieopłacalny dla obydwu stron. To nie jest przypadek, że prezydent Biden tak mocno pilnuje tego, by konflikt nie eskalował, aby nie było nawet małych pomysłów o użyciu broni jądrowej.

Od czasu kryzysu kubańskiego minęło ponad 60 lat. Zmieniły się technologie, świat ma znacznie bardziej zaawansowaną broń o znacznie dalszym zasięgu. A mimo to Putin wciąż sięga do metod z czasów swoich jeszcze radzieckich poprzedników. Czy to oznacza, że wyspa nadal ma strategiczne znaczenie dla Rosjan?

Kuba jest bardzo potrzebna Rosji, bo leży blisko Stanów Zjednoczonych. Z terytorium Kuby czy z jej wód przybrzeżnych Rosjanie mogliby z bliskiej odległości atakować obiekty amerykańskie. I to jest problem, bo ewentualna instalacja na Kubie jakichkolwiek wyrzutni mobilnych byłaby bardzo istotnym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych.

Czytaj więcej

Władimir Putin ostrzega: To całkowicie zniszczy relacje Niemiec z Rosją

Gdyby Amerykanie zauważyli, że coś takiego się do nich zbliża, to rekcja byłaby podobnie ostra jak ta, którą znamy z czasów kryzysu kubańskiego. Było blisko wojny, ale Amerykanie w końcu zdecydowali się na spełnienie żądań rosyjskich i wycofali broń jądrową z Turcji. Rosjanie z kolei wycofali swoje rakiety z Kuby pod presją USA.

Jaka reakcja USA mogłaby być dzisiaj? Pod presją jądrową Rosjan wycofałyby się z poparcia dla Ukrainy?

Rosjanie wywierają presję w tej sprawie, ale nie posuną się aż tak daleko, bo na razie to element zastraszania, łatwo było to przewidzieć. Znacznie groźniej wyglądałaby sytuacja, gdyby Rosjanie zdecydowali się wyposażyć płynące na Kubę okręty w broń jądrową. Ale wiemy, że nie są wyposażone w taką broń. To jednak i tak ma spore znaczenie. Bardzo mało obserwatorów zwraca uwagę na skutki podobnych działań, odstraszania lub zastraszania. A są widoczne po obu stronach. Zachód ciągle powtarza, by nie eskalować konfliktu i wynika to w jakimś stopniu z tego, co robi Moskwa.

Amerykanie bardzo nerwowo zareagowali na atak Ukraińców na rosyjskie radary, dzięki którym Rosja monitoruje ewentualny atak jądrowy ze strony Zachodu. Waszyngton pokazał, że jest zainteresowany tym, by Kreml wiedział o działaniach Zachodu. By Putin wiedział, że Zachód nie zamierza atakować Rosji. Obydwie strony są tym zainteresowane, bo obawiają się błędu albo odwetu w ciemno. Brak rozpoznania mógłby spowodować, że ktoś naciśnie atomowy guzik na podstawie niepełnego obrazu.

Próbują uniknąć wielkiej wojny na świecie?

To pokazuje, że obydwie strony zachowują się z jednej strony zastraszająco i odstraszająco, ale z drugiej strony bardzo rozważnie posługują się bronią jądrową.

Władze w Hawanie poinformowały, że już w przyszłym tygodniu w ramach ćwiczeń na Kubę zjawią się cztery rosyjskie okręty wojenne, w tym atomowy okręt podwodny „Kazań”. Przekonują, że na pokładzie nie będzie głowic nuklearnych. Czy świat czeka nowy kryzys kubański?

Gen. Bogusław Pacek: To jeden z elementów długiej historii odstraszania i zastraszania Zachodu przez Rosję. Trwa bardzo ostra zimna wojna pomiędzy Federacją Rosyjską z udziałem Białorusi a Zachodem, państwami NATO, na czele ze Stanami Zjednoczonymi. Obydwie strony mają istotne cele. Kraje zachodnie, używając różnego typu narzędzi, demonstrując uzbrojenie i przeprowadzając ćwiczenia w Europie, starają się odstraszyć Rosję od eskalacji tej wojny. Próbują też hamować zapędy Rosji w Ukrainie.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Porozumienie NATO-Orbán. Węgry nie będą blokować pomocy Sojuszu dla Ukrainy
Konflikty zbrojne
"Mamy porozumienie". Przywódcy G-7 zgodzili się na wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów
Konflikty zbrojne
Argentyńskie Super Etendardy dla Ukrainy? Przeszkodą embargo z czasów wojny o Falklandy
Konflikty zbrojne
Rosja ćwiczy wykorzystanie taktycznej broni jądrowej. Rozszerzono zakres manewrów
Konflikty zbrojne
Joe Biden podjął decyzję. Zestaw przeciwlotniczy Patriot opuści Polskę
Konflikty zbrojne
Władimir Putin chce wybudować nową bazę wojskową. Rakiety dosięgną również Polskę