Bombardowania i oczekiwanie na drugi etap wojny. Kiedy inwazja Izraela na Gazę?

Negocjacje w Katarze i znikoma, ale jednak, nadzieja na uwolnienie w ich wyniku zakładników powstrzymują Izrael od inwazji na Gazę.

Aktualizacja: 23.10.2023 06:17 Publikacja: 23.10.2023 03:00

Granica Izraela i Libanu –izraelscy żołnierze szykują się do walki

Granica Izraela i Libanu –izraelscy żołnierze szykują się do walki

Foto: AFP

– Dzięki Bogu odnieśliśmy sukces. Opróżnimy teraz izraelskie więzienia z Palestyńczyków – głosi mediom w Bejrucie Ali Barakeh, jeden z liderów Hamasu. Znajduje się w nich około 5 tys. więźniów, w ogromnej większości skazanych za działalność terrorystyczną. Jak informuje izraelska armia, od czasu ataku na Izrael takich aresztowań było już 727.

Wykluczone, by wrócili oni wkrótce do domów. Nie wiadomo zresztą do końca, jakie warunki stawia Hamas za zwolnienie 212 zakładników uprowadzonych do Gazy. Jest to nowa liczba oficjalnie potwierdzona przez Izrael. Negocjacje na ten temat toczą się w Katarze z udziałem lidera Hamasu Ismaila Hanjiego, przy mediacji władz emiratu i w obecności wysłanników USA oraz za zgodą Izraela.

Los zakładników w Strefie Gazy priorytetem dyplomacji USA

Po uwolnieniu w piątek dwu amerykańskich obywatelek, zakładniczek Hamasu, sekretarz stanu Antony Blinken odmówił wszelkich komentarzy na temat dalszego przebiegu rozmów. Podkreślił jednak, że los zakładników jest priorytetem amerykańskiej dyplomacji, podobnie jak otwarcie korytarza z pomocą humanitarną z Egiptu do Strefy Gazy.

Czytaj więcej

CNN: USA chcą opóźnić inwazję lądową Izraela na Strefę Gazy

Pierwszych 20 ciężarówek przekroczyło już w sobotę przejście graniczne w Rafie, lecz jest to kropla w morzu potrzeb. Dla porównania, przed wojną do Gazy docierało każdego dnia 100 ciężarówek. W dodatku dalsze dostawy zostały przerwane z powodu protestu Izraela pod zarzutem, że może się w nich znajdować broń dla Hamasu. Utrzymanie blokady jest nadal taktyką izraelskich władz, liczących, że tym sposobem uda się zmusić Hamas do zwolnienia przynajmniej części zakładników.

Jest to zapewne nie do zrobienia, biorąc pod uwagę nastroje światowej opinii publicznej. Po świadectwach nieograniczonej wręcz solidarności z państwem żydowskim po ataku terrorystycznym rośnie obecnie zaniepokojenie losem Palestyńczyków w Gazie, gdzie katastrofa humanitarna już trwa. Dowodem niech będzie sobotnia 100-tys. propalestyńska demonstracja w Londynie.

Kiedy interwencja Izraela w Strefie Gazy? Władze rozrzuciły ulotki

Większość z 2,3 mln ludności enklawy znajduje się już na jej południu, poza linią wytyczoną przez izraelską armię przygotowującą się do tzw. drugiego etapu wojny z Hamasem, czyli inwazji lądowej. Na północy pozostały jednak nadal tysiące ludzi. By skłonić ich do ewakuacji, izraelska armia rozrzuciła tam ulotki z ostrzeżeniem, że „kto pozostał, może być postrzegany jako współuczestnik Hamasu”. A to oznacza, że może się stać celem sił inwazyjnych. Przedstawiciele armii wyjaśniali później, że pozostali mieszkańcy nie staną się automatycznie celem atakujących. Z treści samych ulotek to nie wynika.

Czytaj więcej

Wiece przeciw Izraelowi i wspierające Izrael w Warszawie

Wielu pozostałych na północy Palestyńczyków szuka schronienia w budynkach szpitalnych w przekonaniu, że są to miejsca bezpieczne. Jest tak mimo potężnego wybuchu obok szpitala w Gazie. Pojawia się coraz więcej informacji świadczących, że przyczyną nie była eksplozja izraelskiej rakiety.

W zachodnich analizach, zarówno służb wywiadowczych, jak i dziennikarskich, przeważa opinia, że nad szpitalem rozpadła się jedna z wadliwych rakiet wystrzelonych z Gazy w kierunku Izraela. Szczątki spadły na część budynku szpitala, po czym nastąpił wybuch oraz towarzyszący mu pożar. Śmierć miało też ponieść od 100 do 300 osób, a nie 500, jak początkowo podawał Hamas. Na terenie szpitala schroniło się ok. 12 tys. osób.

Tymczasem bombardowania Gazy nie ustają. Także południowej części Strefy Gazy, pogranicza Libanu w odpowiedzi na ataki Hezbollahu oraz Zachodniego Brzegu, gdzie w Dżeninie celem izraelskiego lotnictwa był meczet, w którego podziemiach mieściła się baza terrorystów, jak twierdzą siły izraelskie.

– Wejdziemy do Gazy na naszych warunkach – zapewnia rzecznik Cahalu, izraelskiej armii. „Jerusalem Post ” informuje, że izraelski wywiad Szin Bet utworzył specjalną jednostkę, której zadaniem jest eliminacja członków Nukhby, czyli jednostki komandosów z kolei Hamasu, którym po rajdzie na Izrael udało się wrócić do Gazy. Izraelska jednostka nazywa się NILI, co jest akronimem w języku hebrajskim, który można przetłumaczyć jako „Wieczność Izraela nie kłamie”. Ma działać niezależnie od armii.

Czytaj więcej

Netanjahu ostrzega Hezbollah przed rozpoczynaniem wojny z Izraelem

W Izraelu panuje powszechne przekonanie, że wojna z Hamasem nie może się zakończyć ani zawieszeniem broni, ani też w formie porozumienia dyplomatycznego. Pytani przez zagranicznych reporterów Izraelczycy powtarzają niezmiennie, że Hamas musi zostać starty z powierzchni ziemi. Ma o to zadbać Cahal. W takich warunkach musiała się zakończyć fiaskiem konferencja przedstawicieli rządów 34 państw oraz UE i agencji ONZ. Nie uczestniczyli w niej Izrael, USA i Iran. Teheran grozi wprost, że da wolną rękę wspieranym przez siebie wrogom Izraela w regionie.

– Dzięki Bogu odnieśliśmy sukces. Opróżnimy teraz izraelskie więzienia z Palestyńczyków – głosi mediom w Bejrucie Ali Barakeh, jeden z liderów Hamasu. Znajduje się w nich około 5 tys. więźniów, w ogromnej większości skazanych za działalność terrorystyczną. Jak informuje izraelska armia, od czasu ataku na Izrael takich aresztowań było już 727.

Wykluczone, by wrócili oni wkrótce do domów. Nie wiadomo zresztą do końca, jakie warunki stawia Hamas za zwolnienie 212 zakładników uprowadzonych do Gazy. Jest to nowa liczba oficjalnie potwierdzona przez Izrael. Negocjacje na ten temat toczą się w Katarze z udziałem lidera Hamasu Ismaila Hanjiego, przy mediacji władz emiratu i w obecności wysłanników USA oraz za zgodą Izraela.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 878
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 877
Konflikty zbrojne
Viktor Orbán zapowiada dalsze "misje pokojowe". Nie zamierza się nikomu opowiadać
Konflikty zbrojne
Myśliwce F-16 szybciej trafią na Ukrainę. Zełenski dziękuje Tuskowi
Konflikty zbrojne
Atak na Tel Awiw. Dron ominął izraelską obronę przeciwlotniczą