Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 373

Rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa, wykazała "głębokie zaniepokojenie" doniesieniami, które pojawiły się po raz pierwszy w ubiegłym miesiącu w prorządowych, rosyjskich mediach.

"Obserwujemy tę historię" - napisała w oświadczeniu Zacharowa. Dodała, że potencjalne dozbrajanie przez Serbię Ukrainy stawia pod "poważnym znakiem zapytania" relacje serbsko-rosyjskie.

Serbia jest tradycyjnym sojusznikiem Rosji na Bałkanach. Kraj ten nie dołączył do antyrosyjskich sankcji i - mimo ubiegania się o miejsce w UE - utrzymuje bliską współpracę, również wojskową, z Rosją.

Czytaj więcej

Ukraińcy pod okupacją byli naciskani, by rejestrowali swoje nowonarodzone dzieci jako Rosjan

Media informowały wcześniej, że serbska fabryka broni dostarczyła ok. 3 500 pocisków do wyrzutni rakiet Grad ukraińskiej armii. Amunicja miała trafić na Ukrainę przez Turcję i Słowację.

Serbski minister obrony, Milos Vucevic zaprzeczył, jakoby jego kraj eksportował amunicję na Ukrainę. Ale nie wykluczył, że amunicja ta mogła trafić na Ukrainę za pośrednictwem państwa trzeciego.

3 500

Tyle pocisków do wyrzutni Grad miało trafić z Serbii na Ukrainę

- Jeśli prywatna firma kupi broń na rynku w kraju trzecim, a następnie sprzeda ją innym firmom w innych krajach, to wówczas nie jest już pytanie do Serbii lecz kwestia związana z handlem międzynarodowym - przekonywał.

Rosja jest dyplomatycznym sojusznikiem Serbii m.in. w sporze o Kosowo - Moskwa, inaczej niż większość państw UE (w tym Polska), nie uznała niepodległości byłej serbskiej prowincji.