Reklama
Rozwiń
Reklama

Wiemy, co zdradziło dywersantów, którzy wysadzili tory. Nowe ustalenia „Rzeczpospolitej”

Karta SIM od telefonu i odcisk palca postawiony na miejscu zdradziły sprawców sabotażu na linii kolejowej – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”. Dzięki temu śledczy szybko namierzyli, kim są dywersanci. Od tragedii było o włos. Pociągi się nie wykoleiły, bo... jechały za szybko?
Na miejscu podłożenia ładunku wybuchowego zabezpieczono ślady linii papilarnych należące do jednego

Na miejscu podłożenia ładunku wybuchowego zabezpieczono ślady linii papilarnych należące do jednego ze sprawców.

Foto: PAP/Przemysław Piątkowski

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie dowody pozwoliły śledczym na szybkie namierzenie sprawców dywersji kolejowej?
  • Dlaczego miejsce ataku kolejowego zostało wybrane i jakie mogły być jego potencjalne skutki?
  • Kim są sabotażyści?
Pozostało jeszcze 97% artykułu

Karta SIM w telefonie, który sprawcy dywersji na kolei zostawili na miejscu, by nagrywał online „efekty sabotażu”, okazała się niezwykle cennym tropem, który w zaledwie 70 godzin pozwolił polskim śledczym ustalić nazwiska dywersantów – ustaliła „Rzeczpospolita” w swoich źródłach. Karta SIM była używana wcześniej w kilku różnych telefonach. Sprawdzono wykonywane połączenia, logowania – i w efekcie „krzyżowej” analizy śledczy ustalili użytkownika telefonów i karty.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama