W sprawie zatrzymano dwie osoby. Wnioski o tymczasowy areszt dotyczą alarmów związanych m.in. z Jarosławem Kaczyńskim oraz siedzibą TV Republika. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ zdecydował już o zastosowaniu jednego aresztu, natomiast drugi wniosek jest nadal rozpatrywany.

Według ustaleń policja prawdopodobnie zidentyfikowała również osoby odpowiedzialne za fałszywe zgłoszenie dotyczące mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego. Na obecnym etapie śledztwa nie ma jednak dowodów potwierdzających udział rosyjskich służb w tej sprawie.

Czytaj więcej

Fałszywy alarm ws. mieszkania matki prezydenta. Prokuratura wszczęła śledztwo

Seria fałszywych alarmów

 Część alarmów dotyczyła osób publicznych związanych z prawicą oraz konserwatywnymi mediami. Wszystkie interwencje okazały się fałszywe, jednak każda wymagała zaangażowania znacznych sił policji, straży pożarnej i służb specjalnych.

Jednym z najgłośniejszych przypadków była interwencja w mieszkaniu należącym do matki prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. W sobotni wieczór służby otrzymały zgłoszenia sugerujące możliwość pożaru oraz zagrożenia życia osób znajdujących się w lokalu. Ze względu na brak kontaktu z osobami zgłaszającymi oraz powagę sytuacji strażacy i policjanci podjęli decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. Po sprawdzeniu okazało się jednak, że lokal był pusty, a alarm fałszywy.

Czytaj więcej

Sprawa fałszywych alarmów. Zatrzymany mężczyzna został zwolniony

Wniosek o wotum nieufności dla szefa MSWiA

Sprawa natychmiast wywołała polityczną burzę. Politycy PiS oskarżyli rząd o chaos i brak kontroli nad służbami. Domagano się wyjaśnień od szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, a część przedstawicieli opozycji zaczęła mówić nawet o możliwej prowokacji politycznej. W Sejmie zapowiedziano również wniosek o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego.

Rząd odpierał zarzuty, podkreślając, że służby działały zgodnie z obowiązującymi procedurami. MSWiA zwracało uwagę, że w sytuacji potencjalnego zagrożenia życia funkcjonariusze mają obowiązek natychmiast reagować, niezależnie od tego, do kogo należy mieszkanie czy obiekt, którego dotyczy zgłoszenie.

Premier Donald Tusk zapowiedział szybkie działania mające na celu ustalenie sprawców serii alarmów. Do sprawy zaangażowano policję, ABW oraz służby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo. Śledczy analizują m.in. sposób wysyłania zgłoszeń i ich możliwe źródła. Według wcześniejszych informacji część alarmów miała być przekazywana za pośrednictwem specjalnych numerów przeznaczonych dla osób niesłyszących, co dodatkowo utrudniało identyfikację sprawców.