Reklama

Przedstawiciel wywiadu Ukrainy: Rosji zostało 90 rakiet Iskander

Przed Nowym Rokiem Rosjanie w czasie ataków rakietowych używali tylko 20 rakiet, w październiku wystrzeliwali ich 70-80 - mówi w rozmowie z włoskim dziennikiem "Corriere della Sera" Wadym Skibicki, przedstawiciel Głównego Wydziału Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy.
Skutki ataku z użyciem pocisku Iskander na zakład w Dnieprze

Skutki ataku z użyciem pocisku Iskander na zakład w Dnieprze

Foto: PAP/UKRINFORM

arb

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 320

- Rosjanie używają obecnie mieszanki rakiet wystrzeliwanych z powietrza i z wody, a także dronów (kamikadze - red.). Wiemy też, że zostało im tylko 90 rakiet Iskander. Mają problem z produkcją tych rodzajów uzbrojenia. Zmniejszyła się też częstotliwość ataków - mówił w rozmowie z włoskim dziennikiem Skibicki.

Jednocześnie, przedstawiciel ukraińskiego wywiadu mówił, że Rosjanie "nadal próbują niszczyć ukraińską infrastrukturę energetyczną".

- Temperatury mają zacząć spadać. Chcą zostawić mieszkańców Ukrainy bez prądu, zwłaszcza wtedy, gdy robi się zimniej - dodał.

Czytaj więcej

Kreml: Rozejm na Ukrainie jak w Korei? My nic takiego nie proponujemy
Reklama
Reklama

Skibicki odniósł się też do ataku strony ukraińskiej na tymczasowe koszary w Makiejewce, w którym zginąć mogło nawet kilkuset rosyjskich żołnierzy.

- Makiejewka jest częścią naszej kontrofensywy, rozpoczętej w sierpniu, będą kolejne: to część planu, by uniknąć kolejnej rosyjskiej ofensywy. To była dla nich duża strata. Z pewnością jest to komunikat dla wszystkich rosyjskich żołnierzy zmuszonych do walki, znak dla nich. To przydarza się tym, którzy są wysyłani na front przez Putina. I przez generałów, którzy podjęli tak głupią decyzję, by skoncentrować tak wiele osób w jednym miejscu - mówił przedstawiciel ukraińskiego wywiadu.

Skibicki mówił też, że Rosja przygotowuje kolejną falę mobilizacji, a także stara się zwiększyć produkcję uzbrojenia. - Uważamy, że wkrótce zostanie ogłoszona mobilizacja. Putin potrzebuje więcej frontowych żołnierzy. Uważamy, że zmobilizują 500 tys. osób. Ale jest problem z wyposażeniem - stwierdził.

Zrobimy wszystko co możemy, aby zakończyć wojnę do końca tego roku

Wadym Skibicki, przedstawiciel ukraińskiego wywiadu

Na pytanie gdzie może dojść do kolejnej rosyjskiej ofensywy, Skibicki wskazał obwód doniecki i obwód zaporoski oraz obwód charkowski. - I będą próbować utrzymać zajmowane pozycje w obwodzie chersońskim, gdzie wzmacniają obronę, a także na Półwyspie Krymskim, który jest dla nich strategicznie ważny. Na północy nie widzimy żadnych dowodów, na tworzenie grupy uderzeniowej na Białorusi. Białoruś będzie prawdopodobnie wykorzystywana głównie jako zaplecze do reorganizacji jednostek. W tym momencie Rosja nie ma wystarczająco wielu wojsk, aby podjąć nową ofensywę z północy - ocenił.

Skibicki mówił, że Ukraina spodziewa się zwiększenia się intensywności walk między wiosną a latem.

Reklama
Reklama

- Zrobimy wszystko co możemy, aby zakończyć wojnę do końca tego roku. To zależy też od tego jak będzie wyglądała sytuacja gospodarcza Rosji i czy presja gospodarcza (na Rosję) będzie nadal dużo. I czy wsparcie międzynarodowej społeczności dla Ukrainy utrzyma się, przy coraz większej izolacji Rosji - dodał.

Konflikty zbrojne
USA poczekają aż Izrael zaatakuje Iran?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
„Zostały nam tylko radia, kable i gołębie”. Podsłuchane rozmowy Rosjan świadczą o chaosie
Konflikty zbrojne
Ukraińcy znaleźli sposób, jak zemścić się na Rosjanach. 300-tysięczne miasto zamarza
Konflikty zbrojne
Gen. Roman Polko: Rosja przegrywa na froncie, ale Trump ją wzmacnia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama