Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 279

Ambasador Kremla przy Stolicy Apostolskiej Aleksander Awdiejew powiedział agencji RIA Nowosti, że spotkał się w poniedziałek z urzędnikiem watykańskim, aby wyrazić swoje „oburzenie” komentarzami Franciszka, zawartymi w wywiadzie dla jezuickiego magazynu "America", który ukazał się w poniedziałek.

Czytaj więcej

Papież porównuje wojnę Rosji z Ukrainą do Wielkiego Głodu na Ukrainie

Prowadzący wywiad z Franciszkiem amerykański korespondent w Watykanie,Gerard O'Connell, sugerował, że wiele osób w USA jest zdezorientowanych "pozorną niechęcią" papieża do bezpośredniego krytykowania Rosji za jej agresję na Ukrainę. Poprosił głowę Kościoła katolickiego o wyjaśnienie tej kwestii.

Papież stwierdził, że mówiąc o Ukrainie, mówi o męczeństwie i okrucieństwie, bo "ma wiele informacji o okrucieństwie wojsk, które tam wkraczają".

Czytaj więcej

Papież: To okrucieństwo nie jest dziełem narodu rosyjskiego. Mówi o "wspaniałym narodzie"

- Ogólnie rzecz biorąc, najokrutniejsi są być może ci, którzy są z Rosji, ale nie należą do rosyjskiej tradycji, jak Czeczeni, Buriaci i tak dalej - odpowiedział Franciszek.

- Z pewnością tym, który dokonuje inwazji, jest państwo rosyjskie. To jest bardzo jasne - mówił dalej papież. - Czasem staram się nie precyzować, żeby nie urazić, a raczej ogólnie potępić, choć wiadomo kogo potępiam. Nie jest konieczne, abym podawał imię i nazwisko.

Czytaj więcej

Papież potępia korzystanie z najemników na Ukrainie. Nie mówi, kto korzysta

- Dlaczego nie wymieniam Putina? Ponieważ nie jest to konieczne; to już wiadomo - podkreślił. - Czasami jednak ludzie przyczepiają się do szczegółów. Wszyscy znają moje stanowisko, z Putinem lub bez Putina, nie wymieniając go z imienia.

Rosja zirytowana podziałami

Rozróżnienie w większości muzułmańskich Czeczenów i buddyjskich Buriatów z jednej strony, od etnicznych rosyjskich żołnierzy, wywołało w Moskwie oburzenie.

- Wyraziłem oburzenie takimi insynuacjami i zauważyłem, że nic nie może zachwiać spójnością i jednością wielonarodowego narodu rosyjskiego” – powiedział Awdiejew cytowany przez RIA Nowosti.

Na słowa papieża zareagowała także rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, znana z mało dyplomatycznych wypowiedzi.

- Wypowiedzi papieża Franciszka dotyczące Czeczenów i Buriatów pokazują nie tylko rusofobię, ale także skandaliczne wypaczanie prawdy - oświadczyła.

Od początku dziewięciomiesięcznej wojny Franciszek nie potępił bezpośrednio Moskwy w obawie przed zantagonizowaniem Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, która z powodów religijnych zdecydowanie popierała inwazję Putina - relacjonuje Associated Press. Wcześniej za okrucieństwa popełniane w Ukrainie potępiał "najemników", co spotkało się z krytyką ze strony władz w Kijowie.

Chociaż nie jest do końca jasne, co Franciszek miał na myśli, mówiąc o „rosyjskiej tradycji”, może to być odniesienie do przeważnie rosyjskich prawosławnych korzeni około 68 proc. populacji.

RIA Nowosti cytuje regionalnego przywódcę Buriacji, Aleksieja Cydenowa, który opisał uwagi papieża jako „co najmniej dziwne”. W Buriacji, republice syberyjskiej, żyją m.in. rdzenni Buriaci - naród mongolski, którzy według doniesień byli w nieproporcjonalnym stopniu objęci działaniami mobilizacyjnymi, podobnie jak inne mniejszości etniczne.

Z kolei Ramzan Kadyrow, wspierany przez Kreml przywódca w większości muzułmańskiej Czeczenii, jest jednym z najbardziej zagorzałych zwolenników inwazji Moskwy na Ukrainę, chociaż bojownicy z tej republiki biorą udział w wojnie po obu stronach.

Watykan ma tradycję nieopowiadania się po żadnej ze stron w konfliktach, wierząc, że może być skuteczniejszym rozjemcą dzięki zakulisowej dyplomacji. Franciszek próbował zrównoważyć swoją retorykę, wyrażając solidarność z „męczennikami” Ukrainy, a jednocześnie pozornie uznając skargi Kremla na NATO „szczekające u jego bram”.