Reklama

EBU potwierdza: „Nie” dla Eurowizji na Ukrainie. „Ważne, aby decyzje nie były upolitycznione”

Europejska Unia Nadawców potwierdziła, że Eurowizja w przyszłym roku nie odbędzie się na Ukrainie, ale „w pełni rozumie rozczarowanie”, jakie towarzyszyło ogłoszeniu tej decyzji.
Kalush Orchestra, zwycięzcy tegorocznej Eurowizji

Kalush Orchestra, zwycięzcy tegorocznej Eurowizji

Foto: Marco Piovanotto/ABACAPRESS.COM

qm

„Decyzja została podjęta ze względu na odpowiedzialność EBU za zapewnienie spełnienia warunków gwarantujących bezpieczeństwo wszystkim pracującym i uczestniczącym w wydarzeniu, którego planowanie musi rozpocząć się natychmiast” - czytamy w opublikowanym w czwartek komunikacie.

EBU wyjaśnia, że „co najmniej 10 tys. osób jest zwykle akredytowanych do pracy” przy Eurowizji, a na wydarzenie przyjeżdża ok. 30 tys. fanów z całego świata. „Ich dobro jest najważniejszą sprawą” - podkreśla Unia, dodając, że „ważne jest, aby decyzje podejmowane w związku z tak złożonym wydarzeniem telewizyjnym były podejmowane przez profesjonalistów z branży nadawczej i nie były upolitycznione”.

Dalej EBU zauważa, że regulamin Eurowizji „jasno określa, że ​​wydarzenie może zostać przeniesione z powodu siły wyższej, takiej jak trwająca wojna”. Tymczasem organizacja Eurowizji na Ukrainie oznacza „poważne ryzyko nalotów/ataków samolotowych lub ataków dronów lub ostrzałów, które mogą spowodować znaczne straty”. „Dodatkowo EBU zasięgnęła porady ekspertów, a z ich oceny jasno wynikało, że zaproponowane środki zaradcze, mające na celu złagodzenie zagrożeń, są niewystarczające dla międzynarodowej imprezy, a ryzyko masowych ofiar w związku z trwającym konfliktem jest „wysokie”.

Czytaj więcej

Minister kultury i prezes TVP skomentowali odebranie Ukrainie finału Eurowizji

EBU powołuje się też na słowa sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga o tym, że „wojna na Ukrainie może trwać latami”, oraz zwraca uwagę, że w 2023 roku Ukrainę omijają wszystkie duże trasy koncertowe.

Reklama
Reklama

„Biorąc to wszystko pod uwagę, EBU z żalem podjęła decyzję o przeniesieniu imprezy do innego kraju i będzie kontynuować dyskusje na temat znalezienia odpowiedniej lokalizacji na przyszłoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji. Cieszymy się, że możemy dalej współpracować z naszym ukraińskim członkiem UA:PBC (ukraiński publiczny nadawca telewizyjny - red.) we wszystkich tych kwestiach” - kończy swoje oświadczenie Europejska Unia Nadawców.

Przed tygodniem Ołeksandr Tkaczenko, minister kultury Ukrainy, poinformował, że nie zgadza się z decyzją Europejskiej Unii Nadawców (EBU), która odebrała jego krajowi możliwość zorganizowania przyszłorocznej Eurowizji. Zapowiedział, że Kijów będzie się domagać zmiany decyzji Europejskiej Unii Nadawców.

Czytaj więcej

Ukraina nadal chce zorganizować Eurowizję i żąda dalszych negocjacji
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1466
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Izrael i USA zaatakowały Iran: Trump poinformował o celach ataku. Zaatakowano amerykańskie bazy
Konflikty zbrojne
Donald Trump o ataku na Iran: Zniszczymy ich rakiety i zrównamy z ziemią ich przemysł rakietowy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Pilny apel MSZ do Polaków na Bliskim Wschodzie. „Natychmiast opuścić region”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama