"Okupanci nadal porywają mieszkańców Mariupola na Ukrainie. Ponad 70 osób zostało siłą zabranych ze szpitala położniczego nr 2 na Lewobrzeżu - to personel medyczny i pacjenci" -napisały władze miasta na Telegramie.

Rada Miejska zaznaczyła, że dotychczas przymusowo deportowali do Rosji ponad 20 tys. mieszkańców Mariupola.

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie. Mariupol: W zbombardowanym teatrze zginęło 300 osób

„Obywatelom Ukrainy konfiskuje się dokumenty tożsamości i wysyła się ich do tak zwanych obozów filtracyjnych. Następnie są przekierowywani do odległych miast w Rosji” – poinformowała Rada Miejska.

Mer Mariupola Wadym Bojczenko oświadczył, że działania Rosji naruszają "wszelkie możliwe" międzynarodowe umowy dotyczące praw człowieka i można je porównać do "działań faszystowskich wojsk podczas II wojny światowej".

Mer przekazał, że powstaje baza deportowanych mieszkańców, przygotowywana pod kierownictwem szefa donieckiej administracji Pawła Kyrylenko.

- Zrobimy wszystko, aby sprowadzuć tych ludzi do domu - zapowiedział mer Mariupola.