Reklama

Haszczyński: Nieznośna względność czasu w NATO

Rosji na wysłanie zielonych ludzików do podbicia Krymu wystarczyło parę dni, podobnie było ze wsparciem militarnym dla separatystów na wschodzie Ukrainy. W NATO, które zastanawia się właśnie nad swoją przyszłością na szczycie w Brukseli, czas biegnie inaczej. Nie chodzi o to, że wolno. Przede wszystkim niekorzystnie dla krajów najbardziej zagrożonych przez Moskwę.
Haszczyński: Nieznośna względność czasu w NATO

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

21 lat – tyle upłynęło od podpisania aktu NATO–Rosja. Jednak zdaniem członków sojuszu z dawnego Zachodu on nadal ich obowiązuje, mimo że Moskwa go podeptała. Dlatego na terytorium nowych państw członkowskich nie stacjonują na stałe wojska natowskie. Są tu rotacyjnie i nie wiadomo na jak długo. Nikt na razie nawet nie obiecał, że potrwa to dłużej niż pięć następnych lat.

Czytaj także: NATO coraz mocniejsze

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama