Reklama

Groźba wiele razy powtórzona traci moc

Znowu groźby Rosji, znowu okraszone wizją użycia bomby atomowej i znowu w wykonaniu generała Jurija Bałujewskiego, szefa Sztabu Generalnego. A to wszystko w przeddzień wizyty szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego w Moskwie.

Groźba ewentualnego wykorzystania broni jądrowej ("również prewencyjnie") nie była skierowana konkretnie do Polski, lecz – w specyficznej dialektyce – do "naszych partnerów" i zarazem krajów "dążących do hegemonii na szczeblu regionalnym i globalnym". Ale niewątpliwie – mimo że niewymieniona z nazwy – Polska powinna ją wziąć pod uwagę. Tym bardziej że na tej samej konferencji w Akademii Nauk Wojskowych Siergiej Kislak, wiceszef dyplomacji, mówił już wprost o tym, że w sprawach bezpieczeństwa Rosję szczególnie drażni budowa amerykańskiej tarczy antyrakietowej u jej sąsiadów.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama