Reklama

Teatrzyk pani Julii

Tajemnica zakupu dorsza za 8,16 zł "celem kontroli gatunku ryb i ich świeżości"... Śledztwo, w jaki sposób w warszawskiej kawiarni minister gospodarki mógł wydać 32 złote na dwie szklaneczki whisky i dwie filiżanki herbaty... Bulwersujące kulisy zakupu przez ministra Polaczka ozdobnych spinek w lotniskowym sklepie... Lektura, która emocjonuje jak najlepszy kryminał. Nie, to nie są moje szyderstwa z informacji Julii Pitery na temat "wykorzystania kart kredytowych w organach administracji rządowej w latach 2006 – 2007". To tylko próbka złośliwych kpin internautów.

A jest z czego żartować. Zgromadzone w raporcie przypadki nie powalają na kolana. Wykazano dość drobne nieprawidłowości na poziomie, jakim powinien zajmować się resortowy księgowy, a nie pełnomocnik rządu.

Oczywiście Julia Pitera miała rację, gdy przypominała, iż karta kredytowa to nie dodatek do pensji. Przy okazji jednak pani minister kreowała wokół kart kredytowych aurę korupcji i zapowiadała, że wykaże grube nieprawidłowości. A gdy musiała wyłożyć karty na stół, okazało się, że jej rewelacje nie poruszyły nawet tych komentatorów, którzy zwykli bardzo surowo oceniać poprzedni rząd.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama