Ta busola wskaże nam, nie tylko wierzącym, jak zachować człowieczeństwo wobec wyzwań współczesności. Po upadku komunizmu papież nie uznał naiwnie, że oto moralne wyzwania znikły. Przeciwnie – wskazywał, że nowoczesność przynosi nowe zagrożenia dla wolności duchowej człowieka. Złota klatka wciąż jest klatką, choć często wolimy odwracać oczy od negatywnych cech współczesności.
W 1988 roku w czasie wizyty w Parlamencie Europejskim, gdy sypało się już czerwone imperium, Jan Paweł II ostrzegał, by komunistycznej utopii nie zastąpiła pokusa wykreowania świata, w którym sankcje religijne ładu społecznego zostaną zepchnięte na margines. Bo to – podkreślał – otworzy drogę do absolutyzacji polityki, w której świeckie państwo stanie się bożkiem. Warto przypominać te słowa, zwłaszcza dziś, w Polsce gdzie co rusz dochodzi do głosu prostacki sekularyzm, odrzucający religię jako antytezę demokracji. Nie, to demokracja pozbawiona oparcia w wartościach staje się krucha i łamliwa.