Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Białoruś nie pamięta, kiedy ostatni raz na ulicach Mińska pojawiły się armatki wodne a w powietrzu zaczęły latać gumowe kule. A białoruskie miasta nie pamiętają takich protestów, jakie wybuchły tuż po zamknięciu lokali wyborczych. Ludzie nie uwierzyli danym rządowego (innych na Białorusi brak) badania exit poll, które wskazywało, że urzędujący prezydent po raz szósty zwyciężył w wyborach, z niemal 80-procentowym poparciem. Dziesiątki, a może i setki tysięcy demonstrantów wyszły na ulice ponad 30 miast (tak wynika z danych MSW), wykrzykując jedno proste hasło – „odejdź”. Urzędujący od ponad ćwierćwiecza prezydent rzucił na nich wojska wewnętrzne, MSW, a nawet zmobilizował dzielnicowych i funkcjonariuszy drogówki.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: