Reklama

Rusłan Szoszyn: Białorusini już są wolni

Dla prezydenta Aleksandra Łukaszenki liczy się jedynie utrzymanie władzy, niezależnie od kosztów.
Rusłan Szoszyn: Białorusini już są wolni

Foto: AFP

Białoruś nie pamięta, kiedy ostatni raz na ulicach Mińska pojawiły się armatki wodne a w powietrzu zaczęły latać gumowe kule. A białoruskie miasta nie pamiętają takich protestów, jakie wybuchły tuż po zamknięciu lokali wyborczych. Ludzie nie uwierzyli danym rządowego (innych na Białorusi brak) badania exit poll, które wskazywało, że urzędujący prezydent po raz szósty zwyciężył w wyborach, z niemal 80-procentowym poparciem. Dziesiątki, a może i setki tysięcy demonstrantów wyszły na ulice ponad 30 miast (tak wynika z danych MSW), wykrzykując jedno proste hasło – „odejdź”. Urzędujący od ponad ćwierćwiecza prezydent rzucił na nich wojska wewnętrzne, MSW, a nawet zmobilizował dzielnicowych i funkcjonariuszy drogówki.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama