Reklama

Jerzy Haszczyński: Pakt Merkel-Macron-Putin

Gdzie ma być ta nowa wolna Białoruś? W UE? W NATO? Przede wszystkim należy zadać pytanie; gdzie większość Białorusinów chciałaby się znaleźć.
Jerzy Haszczyński: Pakt Merkel-Macron-Putin

Foto: AFP

Bunt na Białorusi nie przypomina żadnego innego – masowy, ale łagodny. Heroiczny, radosny, wzruszający, wspaniały. Czy zatem podejście Zachodu do historycznych wydarzeń w tym kraju może przypominać reakcję na gwałtowne przemiany gdzie indziej? Na przykład na Ukrainie przed kilkoma laty?

Może. Na razie, co potwierdził zdalny szczyt Unii Europejskiej w środę, wygląda podobnie. Jak zwykle, gdy w pobliżu jest Rosja, możni Zachodu biorą pod uwagę jej dobre samopoczucie, dla dobrego samopoczucia zaś własnych społeczeństw troszkę grożą jej palcem. Skoro Moskwa uważa, że to jej strefa wpływu, to niech tak będzie. Oby tylko wstrzymała się od interwencji militarnej i pogodziła z tym, że promoskiewskiego dyktatora być może – choć niekoniecznie – zastąpi polityk z realnym poparciem społecznym, ale oczywiście bez jakichkolwiek antykremlowskich planów. By zostało z grubsza, jak jest.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama