Reklama

Czekając na wrak tupolewa

Bez pełnego dostępu do wraku i czarnych skrzynek Tu-154M biegli nie wydadzą ostatecznych opinii na temat katastrofy smoleńskiej – piszemy dziś w „Rzeczpospolitej".
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa

Co to oznacza? Najprawdopodobniej tyle, że  dopóki Rosjanie nie oddadzą nam szczątków tupolewa, nie zostanie zakończone smoleńskie śledztwo, bo bez ostatecznych opinii biegłych nie będzie można zamknąć postępowania.

Cztery lata od katastrofy smoleńskiej śledztwo, które miało rozstrzygnąć wątpliwości dotyczące tego tragicznego wypadku, wydaje się tkwić więc w martwym punkcie. Rosjanie już dawno zapowiedzieli, że nie oddadzą nam kluczowych dowodów, dopóki nie zakończą własnego śledztwa. A jest tajemnicą poliszynela, że zamierzają je zamknąć dopiero wtedy, gdy my zakończymy swoje. My zaś swojego nie możemy zakończyć, jeśli nie dostaniemy wraku... Błędne koło.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama