Ćwierć wieku, jakie minęło od wyborów z roku 1989, nie tylko zatarło większość wspomnień, ale – co najważniejsze – nałożyło na tę datę perspektywę późniejszych wydarzeń, w których świetle musi mocno blaknąć splendor tamtych czerwcowych dni.
Może nawet lepiej pamięta się to, co wcześniej: Polskę wymęczoną stanem wojennym ?i masową emigracją. Poczucie goryczy porażki i braku elementarnych perspektyw, które osłabiały wiarę w przyszłość kraju. Ilu z nas zadawało sobie wtedy pytanie ?o sens pozostania w PRL, pod której maską kryła się kochana ojczyzna, ale która zarazem ?po wschodniemu śmierdziała trupem rozkładającego się komunizmu.