Politycy Platformy nie kryli swej niechęci do byłego szefa CBA. Swoje stanowisko stracił on w wyniku afery hazardowej, która według Donalda Tuska była pułapką zastawioną na PO. Dlatego kwestia odebrania Kamińskiemu immunitetu w innej głośnej sprawie prowadzonej przez CBA była wizerunkowo ważna. Platformie się jednak nie udało.
Ale wczorajsza porażka ma jeszcze poważniejsze skutki. Do stałego politycznego arsenału premiera należy bowiem straszenie wyborców PiS-em. Jeśli jednak kierownictwu partii rządzącej nie udało się namówić wszystkich posłów koalicji do uchylenia immunitetu „pisowskiego funkcjonariusza, chwasta i szkodnika" – jak Kamińskiego nazwał prof. dr hab. Stefan Niesiołowski – tym trudniej będzie PO przekonać wyborców, że PiS wciąż stanowi zagrożenie. Dlatego długofalowe skutki decyzji Sejmu mogą być dla Platformy bolesne.