Reklama

Rusłan Szoszyn: Rozmowy pokojowe w Stambule bez udziału Polski. Czy naprawdę jedziemy w jednym wagonie?

Nie jest ważne, w którym wagonie premier jechał do Kijowa. Bulwersujące za to jest to, że Polski nie ma podczas rokowań pokojowych w Stambule, które przesądzą o losie świata. Dlaczego Donald Tusk nie siedzi przy stole negocjacyjnym?
Rusłan Szoszyn: Rozmowy pokojowe w Stambule bez udziału Polski. Czy naprawdę jedziemy w jednym wagonie?

Foto: Arda Kucukkaya/Turkish Foreign Ministry/Handout via REUTERS

Żyjemy w świecie newsów, z których nic nie wynika i które nie niosą żadnych następstw. Podniecamy się trzeciorzędnymi sprawami, wyreżyserowanymi sesjami fotograficznymi polityków i ich długimi, pompatycznymi przemowami napisanymi przez speechwriterów wspieranych przez sztuczną inteligencję. Komentujemy, analizujemy, próbujemy zrozumieć i wyciągać wnioski na przyszłość. I szybko o tym zapominamy, bo jutro podrzuca nam nowego newsa, nową rzeczywistość. Ale w tym potopie pustych informacji łatwo jest wyłowić jedno wydarzenie, które może przesądzić o przyszłości nie tylko naszego regionu, ale i całego świata. To niewątpliwie poniedziałkowe rozmowy pokojowe w Stambule.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama