Żyjemy w świecie newsów, z których nic nie wynika i które nie niosą żadnych następstw. Podniecamy się trzeciorzędnymi sprawami, wyreżyserowanymi sesjami fotograficznymi polityków i ich długimi, pompatycznymi przemowami napisanymi przez speechwriterów wspieranych przez sztuczną inteligencję. Komentujemy, analizujemy, próbujemy zrozumieć i wyciągać wnioski na przyszłość. I szybko o tym zapominamy, bo jutro podrzuca nam nowego newsa, nową rzeczywistość. Ale w tym potopie pustych informacji łatwo jest wyłowić jedno wydarzenie, które może przesądzić o przyszłości nie tylko naszego regionu, ale i całego świata. To niewątpliwie poniedziałkowe rozmowy pokojowe w Stambule.