Reklama

Estera Flieger: Gdzie się podział sezon ogórkowy

„Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit” – klasyka. A powiedział to nie kto inny jak Donald Tusk. Obecnie jednak premier niekoniecznie może pozwolić sobie na filozofię dolce far niente.
Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: PAP/Albert Zawada

Pogłoski o śmierci kina były mocno przesadzone: platformy streamingowe nie spowodowały, że sale kinowe opustoszały. Dalej ustawiają się do nich kolejki. Co więcej, do repertuarów wracają stare filmy. Kina honorują zmarłych artystów (w tym roku to m.in. Val Kilmer i David Lynch). I oferują arcydzieła sprzed lat – zrekonstruowane lub w oryginalnej wersji. Zdaje się, że to lato szczególnie rymuje się z nostalgią. Prezentowana niedawno w jednym z kin „Opowieść letnia” Érica Rohmera z 1996 roku. Albo hiszpańska premiera – „Małe miłości”.  Jest leniwie, czuć morską bryzę, bohaterowie jedzą lody, wieczorem ziemia oddaje ciepło. Lente. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama