Obejmując 20 stycznia władzę, Donald Trump zapowiedział początek „złotego wieku” w historii Stanów Zjednoczonych. I faktycznie, przez ledwie sześć miesięcy zmienił swój kraj tak bardzo, że trzeba mówić o nowym „wieku” Stanów Zjednoczonych.
Ale czy jest on „złoty”? Wątpliwości można mieć z wielu powodów. Na plan pierwszy wysuwają się rządy prawa i demokracja. Ameryka była od dziesięcioleci liderem wolnego świata. Ale dziś jej przywódcy popierają takie populistyczne i nacjonalistyczne ugrupowania, jak Alternatywa dla Niemiec i nie stronią od ingerencji w wybory w innych krajach, jak w Polsce.