Trump odkrył, że Putin go zwodzi. Czy po ultimatum dla Rosji czeka nas przełom?
Donald Trump znów staje się bardziej wojowniczy wobec Rosji i po pół roku swojej drugiej kadencji przypomniał sobie, że Ukraińcy dzielnie się bronią. Jest się z czego cieszyć, czy to tylko jeden z kolejnych zwrotów, które wykonał i jeszcze wykona prezydent USA?
Donald Trump już kilka razy zaostrzał ton wobec Moskwy, by następnie powrócić do flirtów z dyktatorem. Niedawno obwieścił, że w czasie swojej pierwszej kadencji straszył Putina rakietowym atakiem na stolicę i w ten sposób powstrzymał go przed agresją. Prawda to czy banialuki?
Pojawił się po raz któryś, chyba najmocniej do tej pory, ton zniecierpliwienia i nagany wobec Rosji oraz personalnie pod adresem Władimira Putina. Trump odkrył, że rosyjski prezydent go zwodzi i wcale nie chce pokoju z Ukrainą. Pojawiły się nawet zapowiedzi represyjnych sankcji: zaporowych ceł nakładanych na samą Rosję i na te państwa, które kupują od niej tanią ropę. A także ewentualność poparcia innych restrykcji szykowanych od miesięcy w Senacie przez Lindseya Grahama, skądinąd republikanina przywiązanego do antyrosyjskiego kursu tej partii jeszcze sprzed ery Trumpa.
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.