Reklama

Tomasz P. Terlikowski: Największa herezja biskupa Meringa

To wcale nie partyjny przekaz dnia wygłaszany z ambony na Jasnej Górze jest największym problemem z kazaniem biskupa Wiesława Meringa. Chodzi raczej o fakt, że biskup katolicki głosi z ambony tezy sprzeczne z nauczaniem Kościoła.
Tomasz P. Terlikowski: Największa herezja biskupa Meringa

Foto: PAP/Tytus Żmijewski

Wyliczenie błędów doktrynalnych zawartych w tym jednym kazaniu przekraczałoby objętość tego felietonu. Trzeba więc skupić się na kilku wybranych. I bynajmniej nie zacznę od bzdur, które biskup Wiesław Mering wygadywał na temat relacji polsko-niemieckich czy etyki stosunków międzynarodowych, ale na sprawie o wiele bardziej podstawowej. Mowa o absolutnie nieakceptowalnych z perspektywy nauczania Kościoła słowach o rzekomo warunkowym charakterze Bożej miłości. Biskup katolicki oznajmił bowiem, że Bóg kocha nas tylko wówczas, gdy jesteśmy Mu posłuszni, a kiedy jesteśmy nieposłuszni, to już nie kocha.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama