Reklama

Obława Augustowska to zbrodnia niemal doskonała. Ile ofiar pochłonęła naprawdę?

Rola, jaką pełnili polscy pomocnicy przygotowujący podczas Obławy Augustowskiej listy proskrypcyjne, była niebagatelna. Wciąż nie znamy dokładnej liczby ofiar tej zbrodni, a wiele jej aspektów pozostaje niewyjaśnionych.
Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej, Suwałki

Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej, Suwałki

Foto: Kamil Korbik

Biała Woda koło Suwałk, 27 lipca 1945 roku. To był ciepły, słoneczny dzień. W okolicy trwały prace w polu. W domu Wysockich, w którym mieściła się komórka Armii Krajowej Obywatelskiej (będąca kontynuacją rozwiązanej w styczniu 1945 r. Armii Krajowej), wczesnym wieczorem odbywała się odprawa. Nagle bezwietrzną ciszę przerwał turkot samochodu. – Ruskie jadą! – wrzasnął 15-letni Romek Wysocki, zrywając akowców na nogi. W pośpiechu otworzył im stodołę; żołnierze podziemia uciekli przez tylne wrota do pobliskiego lasu. Nie umknęło to uwadze Rosjan, którzy brutalnie pobili nastolatka.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama