Michał Szułdrzyński: Wynik idealny dla Donalda Tuska. Dla Jarosława Kaczyńskiego też. Dlaczego?

Donald Tusk i jego Koalicja Obywatelska zdobyli 37,1 proc. głosów, wyprzedzając PiS o zaledwie 1 pkt proc. Tusk umacnia pozycję na krajowej i europejskiej scenie, dostając silny mandat. PiS przegrywa, ale ma na tyle duże poparcie, by móc rywalizować z Platformą.

Publikacja: 10.06.2024 09:23

Donald Tusk umacnia pozycję na krajowej i europejskiej scenie

Donald Tusk umacnia pozycję na krajowej i europejskiej scenie

Foto: REUTERS/Kacper Pempel

Po przeliczeniu 100 proc. głosów przez Państwową Komisję Wyborczą w siedzibach dwóch największych partii zapanuje na pewno radość. Radość i ulga. Ulga, że nie odwróciła się podana przez badanie exit poll kolejność, a w przypadku PiS też z tego powodu, że strata do Koalicji Obywatelskiej wynosi zaledwie 1 pkt proc. Ale to też bardzo dobra wiadomość dla Donalda Tuska.

Wynik Koalicji Obywatelskiej nie mógłby być lepszy dla Donalda Tuska

Na kandydatów partii Donalda Tuska oddało głos 4 mln 360 tys. osób, co przekłada się na 37,1 proc. głosów. Daje to Donaldowi Tuskowi pierwsze miejsce w Polsce, ale też i w Unii Europejskiej. Premier Polski będzie – jak donosi „Rzeczpospolita” – miał najsilniejszy mandat do negocjowania układanek dotyczących obsady najważniejszych stanowisk w Unii Europejskiej, które są pochodną wyborów do PE – a więc szefa Komisji Europejskiej, jego zastępcy do spraw zagranicznych i obronnych, szefa Parlamentu Europejskiego i przewodniczącego Rady Europejskiej, kolejnego po Charlesie Michelu następcy Donalda Tuska na tym stanowisku. W zewnętrznej narracji Tusk będzie mógł chodzić w glorii tego, który pokonał populizm i od którego wszyscy mają się uczyć, jak bronić w Europie liberalnej demokracji.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Donald Tusk postawił na polaryzację. I wygrała. Polaryzacja. Oraz Donald Tusk

Ale też to zwycięstwo ma szczególnie słodki smak dla samego premiera. Po raz pierwszy od dziesięciu lat Platforma przegoniła PiS. Ta dekada to był czas, gdy Tusk wyjechał do Brukseli (jesienią 2014 roku), po czym PiS wygrał wybory, rządził osiem lat, został odsunięty jesienią zeszłego roku, ale w wyniku zsumowanego wyniku koalicji 15 października.

Teraz Donald Tusk nie musi się dzielić radością zwycięstwa ani z Szymonem Hołownią, ani z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ani Robertem Biedroniem czy wreszcie z Włodzimierzem Czarzastym. Wygrał sam, bo jak pisałem wczoraj, sam właściwie tę kampanię prowadził. Nie podzielił się z nikim odpowiedzialnością, nie musi się też z nikim dzielić sukcesem.

Ale ta mała różnica jest dobrą wiadomością nie tylko dla samego Kaczyńskiego. Również dla Tuska. Będzie bowiem miał argument, że walka z PiS-em jest wciąż nierozstrzygnięta

To zaś daje mu poważny mandat na dalsze trzy i pół roku. Może powiedzieć: wygrałem wybory do PE, mam silne poparcie społeczne. I choć początkowy entuzjazm z października rozpłynął się w prozie życia, premier będzie mógł na fali niedzielnego zwycięstwa płynąć jeszcze wiele miesięcy, co stanowi cenny polityczny kapitał. I nie chodzi tylko o relacje z koalicjantami, którzy de facto stają się teraz przystawkami Platformy, ale o pozycję w krajowej i europejskiej polityce.

PiS przegrał, ale Jarosław Kaczyński nie leży na deskach. Przeciwnie, szykuje się do rozprawy wewnątrz partii.

Ale też powody do radości może mieć Jarosław Kaczyński. Jego partia dostała 4 mln 250 tys. głosów, co daje 36,16 proc. Przegrywa z Tuskiem, ale o włos, o nieco ponad 100 tys. głosów, o mniej niż 1 pkt proc. Biorąc pod uwagę wysyp afer w ostatnich miesiącach, odcięcie PiS od wpływu na media państwowe (publiczne bądź należące do spółek Skarbu Państwa), biorąc pod uwagę fakt, że PiS stał się bohaterem trzech komisji śledczych, to wynik jest świetny. Kaczyński poprawił notowania z październikowych i kwietniowych wyborów parlamentarnych i sejmikowych. Przegrał, ale na tyle mało, by nikt w partii nie mógł zakwestionować jego przywództwa. I choć przegrana kilku „jedynek” idzie na rachunek prezesa, który skonstruował listy wyborcze jako ranking zasług dla partii, niezgodnie z wolą wyborców – jak się ostatecznie okazało – trudno będzie wewnętrznej opozycji, jeśli w ogóle coś takiego w PiS istnieje, domagać się wyciągnięcia konsekwencji od prezesa, który dostał 36 proc.

Czytaj więcej

Michał Płociński: PiS wróci silniejszy, a Konfederacja pomoże Tuskowi w rozbiorze Trzeciej Drogi

Ale ta mała różnica jest dobrą wiadomością nie tylko dla samego Kaczyńskiego. Również dla Tuska. Będzie bowiem miał argument, że walka z PiS-em jest wciąż nierozstrzygnięta. Będzie miał argument do podejmowania różnych, nie zawsze popularnych, decyzji, mówiąc, że jak nie zrobi tego czy tamtego, to przecież PiS wróci i wygra.

Zarówno w Europie będzie mógł bardzo twardo grać, pytając: wolicie Kaczyńskiego? Jeśli nie ustąpicie, on tu wróci. Ale też i na krajowym podwórku. Jeśli Kaczyński przegrywa o włos, mało kto będzie się od Koalicji Obywatelskiej domagał wielkich wizji przyszłości, pozytywnego programu, ułatwień dla przedsiębiorców czy budownictwa mieszkaniowego i wszystkich takich idealistycznych spraw, których domagała się Trzecia Droga z prawej czy Lewica z lewej. „Walczę z PiS” – będzie mógł odpowiedzieć Tusk wszystkim, którzy by domagali się od niego bardziej ambitnej polityki.

Po przeliczeniu 100 proc. głosów przez Państwową Komisję Wyborczą w siedzibach dwóch największych partii zapanuje na pewno radość. Radość i ulga. Ulga, że nie odwróciła się podana przez badanie exit poll kolejność, a w przypadku PiS też z tego powodu, że strata do Koalicji Obywatelskiej wynosi zaledwie 1 pkt proc. Ale to też bardzo dobra wiadomość dla Donalda Tuska.

Wynik Koalicji Obywatelskiej nie mógłby być lepszy dla Donalda Tuska

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Poseł na dachu, czyli jak wysoko mogliśmy zajść
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Tusk i Sikorski w grze o najwyższe stanowiska w UE? Jeśli ktoś wywróci stolik
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Władysław Kosiniak-Kamysz premierem? Dla PiS jest tak zły, że aż dobry
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Będą cła na chińskie auta. Unia Europejska wybrała USA kosztem Chin
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Donald Tusk i jego aktywność na X – narodowa wspólnota czy narodowa polaryzacja?
Komentarze
Bogusław Chrabota: To będzie zupełnie inny europarlament. Najgorzej wygląda sytuacja w PiS i Konfederacji