Michał Szułdrzyński: Robert Bąkiewicz na listach PiS, czyli odrzucenie spuścizny Lecha Kaczyńskiego
Start Roberta Bąkiewicza z list Prawa i Sprawiedliwości pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście do antysemityzmu w partii Jarosława Kaczyńskiego od czasów prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego. Prezydenta, na którego PiS tak bardzo lubi się powoływać.
Jedynym wyraźnym głosem sprzeciwu z wnętrza środowiska PiS przeciw kandydaturze Roberta Bąkiewicza (na zdjęciu) była wypowiedź prof. Andrzeja Zybertowicza w TVN24
„PiS pełza przed Żydami”, „Musimy przywrócić godność naszemu państwu wobec klęczącej postawy polityków PiS w stosunkach z Żydami” – to fragmenty tylko dwóch tweetów Roberta Bąkiewicza z początku 2018 roku, kiedy to PiS rozpętał międzynarodową awanturę po nowelizacji ustawy o IPN. Nakazywała ona prokuratorom ścigać po całym świecie za przypisywanie narodowi polskiemu współodpowiedzialności m.in. za Holokaust (za granicą ustawę nazwano właśnie mianem „Holocaust law”).
Pozostało jeszcze 86% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.