Reklama

Michał Szułdrzyński: Stawka wyższa niż Izba Dyscyplinarna

Zadziwia złożoność i jednoczesny absurd sytuacji, w jakiej na własne życzenie znalazł się rząd PiS.
Michał Szułdrzyński: Stawka wyższa niż Izba Dyscyplinarna

Foto: John MACDOUGALL / AFP

Premier nieustannie prowadzi działania dyplomatyczne dotyczące sytuacji na wschodniej flance Unii Europejskiej i NATO. By pokazać, że sprawa jest ważna, Mateusz Morawiecki w poniedziałek spotkał się i kilka godzin dyskutował na temat sytuacji geopolitycznej z przedstawicielami opozycji. Tyle tylko, że – jak ujawnił po spotkaniu Szymon Hołownia – premier pytany o to, czy możliwe jest zamknięcie sporu z Komisją Europejską dotyczącego Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, zaprzeczył.

To pokazuje całą złożoność i absurd sytuacji. Po pierwsze, polscy politycy rozpoczęli ofensywę dyplomatyczną po tym, jak konflikt na granicy zaczął deeskalować. Oburzając się, że przywódcy Niemiec i Francji ponad głowami Polski rozmawiali z Łukaszenką i Putinem, politycy obozu rządzącego postanowili wejść do gry, by potem odpierać zarzuty, że konflikt został zażegnany przez Merkel i Macrona. A więc by podłączyć się do sukcesu. Jednak Angela Merkel dzwoniła do Łukaszenki nie po to, by upokorzyć Polaków, ale dlatego, że za Odrą meldowały się tysiące migrantów, którzy przeszli przez rzekomo doskonale chronioną polsko-białoruską granicę, i chciała ten strumień zmniejszyć.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama