Reklama

Bogusław Chrabota: Błąd czy nie błąd prezydenta

Ze względu na powagę sytuacji przy wprowadzaniu stanu wyjątkowego poufna wiedza o zagrożeniach powinna być dostępna liderom opozycji, a opinia publiczna winna mieć dostęp do rzetelnej i poważnej komunikacji ze strony rządu.
Bogusław Chrabota: Błąd czy nie błąd prezydenta

Foto: Grzegorz Michałowski

Reklama

Oczekiwanie, że prezydent Duda nie wyda rozporządzenia o stanie wyjątkowym na wschodniej granicy, graniczyło z naiwnością. Przede wszystkim to nie prezydent jest inicjatorem tych przepisów, tylko rząd. Także rząd, a nie prezydent, posiada pełnię wiedzy o przyczynach, w tym realnych zagrożeniach, które uzasadniają wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. W tym sensie prezydent – jako głowa państwa – jest swoistym żyrantem woli rządu. Na dodatek jego decyzja poddawana jest jeszcze procedurze akceptacji przez Sejm.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama