Reklama

Piotr Semka: Spokój na Śląsku łatwo zakłócić

Bez szerszej dyskusji jakiś czas temu przyjęto pomysł, aby w regionach zamieszkanych w znaczącym procencie przez mniejszości narodowe i etniczne na tablicach informacyjnych wprowadzić obcojęzyczne nazwy miejscowości obok polskich.

Owszem, było parę krytycznych wypowiedzi samorządowców z PiS i PSL. Doszło do przypadków zamalowywania niemieckich nazw na Opolszczyźnie. Jednak dominowało przekonanie, że dwujęzyczne tablice to ukłon w stronę unijnych norm. Jak na czeskim Zaolziu zamieszkanym przez polską mniejszość, gdzie bez konfliktów funkcjonują dwujęzyczne tablice z czeskimi i polskimi nazwami miast i wsi. Wydawało się, że delikatna kwestia praw mniejszości na Śląsku przeszła kolejny test z wzajemnego wyczucia i umiaru.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama