Czy taka zmiana była potrzebna? Politycy koalicji przypominają zarzuty wobec prokuratury w epoce Zbigniewa Ziobry. Jakby zapomnieli, iż wcześniej problemem była nieruchawa praca prokuratorów i bezradność wobec przestępców.
Teraz prokuratorzy będą od innych organów państwa niezależni. Prokuratora generalnego wprawdzie będzie wskazywać prezydent, ale wyboru dokona spośród dwóch kandydatów wskazanych przez... korporacje sędziów i prokuratorów. Środowisko prawnicze na pewno tę szansę wykorzysta – a od dawna wiadomo, że ma skłonność do oligarchizacji.