Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
W bardziej dosłownym sensie walczy o przetrwanie i o życie. Zwłaszcza że nie bardzo ma dokąd uciec. Amerykanie nie będą mu szukali złotej klatki za granicą jak Ben Alemu w Arabii Saudyjskiej. I nie ma znaczenia, że Kaddafi uchodził do niedawna za wzorcowy przykład nawróconego sponsora terroryzmu, niemal za nowego przyjaciela Zachodu w świecie islamu. Nikt na Zachodzie nie będzie ryzykował gniewu arabskiej ulicy, by go chronić.
Trudno też sobie wyobrazić, by po oddaniu władzy naród pozwolił mu pozostać w ojczyźnie, jak Egipcjanie Mubarakowi. W Libii nienawiść do dyktatora jest silniejsza, bo przez lata bardziej tłumiona. I, co jeszcze ważniejsze, drastyczniejsze są środki używane do zdławienia buntu.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: