Reklama

Zaremba: Gross musi się liczyć z bojkotem Złotych żniw

Polsce jest dobrze: można napisać taką książkę, jaką się chce, i można nawoływać, aby tej książki nie kupować
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Opisane dziś przez "Rzeczpospolitą" wezwania do bojkotu "Złotych żniw" Jana Grossa mieszczą się i w regułach demokratycznego społeczeństwa, i w logice wolnego rynku. Czy niektóre księgarnie powinny utrudniać jej rozprowadzanie? Zostawmy to specom od handlowej etyki, ale, na zdrowy rozum, jeśli same psują sobie interes, muszą mieć inne ważniejsze powody.

A Grossa jako ewentualnego celu "nagonki" szczególnie trudno żałować. Jego niedawne zachowanie w TVP – kiedy zwymyślał księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, a naszych redakcyjnych kolegów Michała Majewskiego i Pawła Reszkę nazwał "patałachami", bo go złapali na dezinformacji – pokazuje Grossa jako człowieka nietolerancyjnego, z trudem znoszącego krytykę.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama