I niewątpliwie takim problemem jest obowiązująca na Litwie od roku ustawa oświatowa. Niekorzystna dla polskiej mniejszości, bo ograniczająca zakres nauki w języku polskim i zagrażająca istnieniu wielu polskich szkół. A w dalekiej przyszłości zagrażająca istnieniu polskości na Litwie.
Nieważne są deklaracje składane obecnie i w przeszłości przez polityków litewskich, nieważne są obietnice o miłości do Polaków i Polski. Ważne jest, że na Litwie przyjęto prawo pogarszające sytuację tamtejszych Polaków. Jest to niezgodne z zasadami właściwego traktowania mniejszości narodowych w Europie. I tylko zmiana ustawy, tylko wsłuchanie się przez władze litewskie w głos mniejszości może naprawdę zmienić tę ocenę i poprawić stosunki Wilna z Warszawą.