Platforma Obywatelska zrobiła właśnie pierwszy krok do likwidacji Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, kuźni polskiej służby cywilnej. Powód? Utrzymujaca KSAP Kancelaria Premiera tłumaczy, że absolwentom szkoły trudno znaleźć zatrudnienie w urzędach. Brzmiałoby to może komicznie, gdyby nie waga sprawy.
Wbrew obietnicom PO urzędników w Polsce jest coraz więcej, a kolejne próby ograniczenia ich liczby spełzają na niczym. Jeśli zaś nowych urzędników zatrudnia się według klucza partyjnego (a nie ma dnia, by gazety nie napisały o tego typu nominacjach, szczególnie w samorządach), łatwo potem narzekać, że absolwenci kuźni kadr nie mogą znaleźć pracy.