SN podkreślił, że wolność wypowiedzi nie jest prawem absolutnym i podlega ograniczeniom wynikającym z ustaw. Tym samym podtrzymał półmilionową karę, jaką ma zapłacić telewizja TVN za zachęcanie przez Jakuba Wojewódzkiego do wtykania polskiej flagi w atrapy psich odchodów.
Ale decyzja ta bynajmniej nie załatwia wszystkiego. Jak zauważali teoretycy liberalizmu i konserwatyzmu, gdy jakąś kwestię zaczyna rozstrzygać prawo, świadczy to o tym, iż przestaje działać obyczaj. Szkoda więc, że w ogóle komuś w Polsce przyszło do głowy, by wtykać flagę w atrapy psich odchodów. Ale skoro już do tego doszło, skoro dobre obyczaje przestały być barierą, to musiał ją wskazać trybunał.