Reklama

Buława w plecaku

Rewolucja Majdanu, która zaczęła się pół roku temu, ?i wszystko, co się później stało na Ukrainie, przyzwyczaiły nas do myśli, że oto mamy do czynienia z nową sytuacją. Jak przystało na rewolucję, również aktorzy na jej scenie powinni być nowi, wyrzuceni do góry falą wstrząsu.
Andrzej Łomanowski

Andrzej Łomanowski

Foto: Fotorzepa, Andrzej Bogacz Bogacz Andrzej

Tymczasem na Ukrainie zmienia się społeczeństwo, ale pierwszoplanowi politycy są wciąż ci sami, co dziesięć lat temu: wieczna opozycjonistka Julia Tymoszenko, szef rządu Arsenij Jaceniuk, dotychczasowy pełniący obowiązki prezydenta Ołeksandr Turczynow. No ?i sam nowy prezydent – wcale nie jest taki nowy. Petro Poroszenko już drugą dekadę jest obecny na ukraińskich, europejskich i światowych salonach władzy, biznesu czy opozycji. Był i ministrem gospodarki i spraw zagranicznych.

Doświadczenie może być siłą Poroszenki w tłumieniu rebelii na wschodzie, ale czy na pewno w prowadzeniu niezbędnych reform w kraju? Za główne nieszczęście Ukrainy prezydent uznał korupcję. Złodziejstwo urzędników może bowiem doprowadzić do upadku państwo, czego przykładem omal nie stała się Ukraina. Kraj wpadł przecież w kłopoty nie z powodu rosyjskiej interwencji na wschodzie, lecz złupienia kasy państwa i zawalenia się gospodarki, co było dorobkiem rodzimego klanu Janukowyczów, a nie Władimira Putina. ?Rosyjski sąsiad po prostu wykorzystał sytuację, jak to ma w zwyczaju.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama