4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 21.02.2015 12:35 Publikacja: 21.02.2015 00:01
Foto: Fotorzepa/ Rafał Guz
My, Polacy, jesteśmy wciąż permanentnymi partyzantami. Geniusze w kombinowaniu, podchodach, atakach zza węgła, improwizacji, manewrowaniu, oszukiwaniu zaborczej (czytaj: legalnej) władzy, ukrywaniu prawdziwych intencji, krótkodystansowej taktyce, szarpaniu się z przeciwnikiem za klapy; tam, gdzie jest potrzebna żelazna dyscyplina, konsekwencja, zdrowy rozsądek, poważny namysł, cierpliwość, skrojona na lata odpowiedzialność za innych, wizja na kilka pokoleń, wymiękamy, kulimy się, poddajemy, ustępujemy innym.
Lubimy dorabiać sobie do tego ideologię, że tak nas ukształtowała historia, że winni są zaborcy, a potem Hitler ze Stalinem, ale przecież minęło ćwierć wieku wolności, pokolenie urodzonych w wolnej Polsce dorobiło się już dzieci i może wreszcie czas, by zdjąć tę powstańczą czapkę, schować pod podłogę mosina i nie tyle nawet polubić własne państwo, co zacząć myśleć o nim poważnie. Czy dorośliśmy do tego jako społeczeństwo? Nie wiem.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka bywa również błazenadą. Widzimy to niestety coraz częściej. Ale nie może być tylko błazeństwem, o zbyt...
Spotkania z szefami służb, ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim i liderami klubów to nie dialog, l...
Wybór Pauliny Hennig – Kloski na przewodniczącą byłby dla gasnącej partii kroplówką. Katarzyna Pełczyńska – Nałę...
Jesteśmy dla Ukrainy krajem najbliższym kulturowo, nasze relacje powinny być dobrosąsiedzkie, niezależnie od kom...
Prezes Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. „To zwykła infekcja. Zdarza się nawet naszemu liderowi. Przestrzeg...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas