- To nie była spokojna noc. Rzeczywiście, było wiele prób przełamania polskiej granicy - mówił rano w radiowej Jedynce szef MON Mariusz Błaszczak, odnosząc się do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.
O ostatnich wydarzeniach na granicy powiedziała na konferencji prasowej rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Katarzyna Zdanowicz.
- Wczoraj mieliśmy trzy próby przekroczenia granicy przez większą liczbę osób. To było w okolicach placówki Straży Granicznej w Krynkach (ok. 100 osób), ok. godz. 16:00-17:00 grupa ok. 200 osób w terenie odpowiedzialności placówki SG w Białowieży oraz w nocy placówka w Dubiczach Cerkiewnych - również udaremniono próbę nielegalnego przekroczenia granicy przez kilkadziesiąt osób. Wszystkie te próby zostały udaremnione - oświadczyła.
Dodała, że osoby te zostały z powrotem doprowadzone na Białoruś.
Czytaj więcej
Wiceszef MSZ Marcin Przydacz w rozmowie z TVN24 stwierdził, że "cynizm Aleksandra Łukaszenki i wspierających reżim na Białorusi władz na Kremlu" sp...
- Te osoby obniżyły ogrodzenie i próbowały się przedrzeć na teren naszego kraju, natomiast nie wyglądało to tak, jak ostatnio widzieliśmy na obrazkach w Kuźnicy - mówiła rzeczniczka.
- Większość z tych osób została od razu na miejscu w pasie drogi granicznej zatrzymana - doprecyzowała.
Przypomniała, że funkcjonariusze codziennie mierzą się z próbami nielegalnego przekraczania granicy, w tym przez grupy liczące kilkadziesiąt osób.
- Jeżeli chodzi o pomocników w organizowaniu nielegalnego przekraczania granicy, to zatrzymaliśmy trzy takie osoby - jednego obywatela Rosji, jednego - Litwy i jednego - Szwecji - relacjonowała rzeczniczka, odnosząc się do ostatniej doby. Zaznaczyła, że takim osobom grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Czytaj więcej
Sytuacja w rejonie Kuźnicy Białostockiej jest dynamiczna - mówił w Radiu Plus rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn.
Odnosząc się do zgromadzonych po stronie białoruskiej migrantów rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej powiedziała, że funkcjonariusze obserwują sytuację. - Na razie nie widać większych ruchów, organizowania siłowego przekroczenia granicy - podkreśliła.
Od rana 8 listopada polskie władze alarmowały, że rozpoczyna się największa jak dotąd próba sforsowania siłą polskiej granicy, w związku ze zmierzaniem w stronę granicy tysięcy imigrantów. Grupy imigrantów miały być sformowane przez białoruskie władze, choć z pojawiających się później doniesień wynikało, że marsz na granicę był oddolną inicjatywą imigrantów. W poniedziałek po południu doszło do siłowych prób przekroczenia polskiej granicy, udaremnionych jednak przez polskie siły bezpieczeństwa.
Czytaj więcej
- Teraz mamy do czynienia z mniejszymi grupami migrantów, choć licznymi, które równolegle w kilku miejscach atakują polską granicę - powiedział sze...
Od 2 września w związku z presją migracyjną na terenie 183 miejscowości w województwach podlaskim i lubelskim w pasie przygranicznym obowiązuje stan wyjątkowy. Na odcinku granicy z Białorusią ma powstać stalowa zapora wyposażona w czujniki ruchu i kamery.