Przez wiele lat gospodarki Polski i Słowacji, czyli krajów Grupy Wyszehradzkiej (V4), koncentrowały się na przemyśle tradycyjnym, motoryzacyjnym. Dziś widzimy, jak świat się zmienia i sztuczna inteligencja stwarza nowe możliwości. Czy nasz region może być konkurencyjny wobec gospodarek zachodnich, w tym amerykańskiej, a także wobec chińskiej, czy też zawsze będziemy tylko peryferiami globalnych rynków?
To trudne pytanie, bo myślę, że szczególnie w regionach – a jestem ministrem rozwoju regionalnego – widać, że fabryki upadają. Ludzie z mniejszych miast i wsi przenoszą się do stolicy albo wyjeżdżają za granicę. Uważam, że jako rząd musimy to zmienić, to także jeden z celów Unii Europejskiej.