Z tego artykułu się dowiesz:
- Co spowodowało wzrost japońskich indeksów giełdowych Nikkei 225 i Topix?
- Dlaczego wartość jena spadła do najniższego poziomu od lipca 2024 roku?
- Jakie konsekwencje polityczne mogą mieć planowane wcześniej wybory parlamentarne w Japonii?
- W jaki sposób perspektywa stabilnej większości parlamentarnej wpływa na działania inwestorów?
- Dlaczego ryzyko interwencji walutowej jest obecnie w centrum uwagi w Japonii?
- Jakie są historyczne dane o wpływie wyborów na tokijską giełdę?
Nikkei 225, indeks giełdy w Tokio, zyskał podczas wtorkowej sesji 3,1 proc. Przebił poziom 53,8 tys. pkt. i ustanowił rekord. Topix, inny tokijski indeks, wzrósł o 2,4 proc. i również osiągnął rekordowo wysoki poziom. Jen tracił wówczas na wartości. Notowania japońskiej waluty doszły we wtorek rano do 159 za 1 dol. – jen był więc najsłabszy wobec dolara od lipca 2024 r.
Czytaj więcej
Japoński PKB spadł w trzecim kwartale, do czego przyczyniła się podwyżka amerykańskich ceł. Był t...
Inwestorzy reagowali w ten sposób na doniesienia medialne mówiące, że premier Sanae Takaichi chce doprowadzić do przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Według dziennika „Yomiuri Shimbun”, mogłyby się one odbyć 8 lub 15 lutego. Rząd Takaichi cieszy się dużym poparciem społecznym (dochodzącym w niektórych sondażach do 80 proc.), więc wybory mogłyby dać rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP) więcej mandatów w izbie niższej parlamentu.
Obecnie LDP, wraz ze swoim koalicjantem – Japońską Partią Innowacji (Ishin), posiada w tej izbie 233 spośród 465 mandatów, co sprawia, że rząd nie może być pewny, że wszystkie jego projekty zostaną przegłosowane. Zwycięskie nowe wybory dałyby mu więc większą swobodę rządzenia.