Reklama

Rekord Nikkei po zapowiedzi przedterminowych wyborów w Japonii

Japońskie akcje mocno zyskiwały, a jen słabł w reakcji na doniesienia o tym, że rząd Sanae Takaichi dąży do przeprowadzenia w lutym przedterminowej elekcji do parlamentu.

Publikacja: 13.01.2026 18:02

Rekord Nikkei po zapowiedzi przedterminowych wyborów w Japonii

Foto: Bloomberg

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Co spowodowało wzrost japońskich indeksów giełdowych Nikkei 225 i Topix?
  • Dlaczego wartość jena spadła do najniższego poziomu od lipca 2024 roku?
  • Jakie konsekwencje polityczne mogą mieć planowane wcześniej wybory parlamentarne w Japonii?
  • W jaki sposób perspektywa stabilnej większości parlamentarnej wpływa na działania inwestorów?
  • Dlaczego ryzyko interwencji walutowej jest obecnie w centrum uwagi w Japonii?
  • Jakie są historyczne dane o wpływie wyborów na tokijską giełdę?

Nikkei 225, indeks giełdy w Tokio, zyskał podczas wtorkowej sesji 3,1 proc. Przebił poziom 53,8 tys. pkt. i ustanowił rekord. Topix, inny tokijski indeks, wzrósł o 2,4 proc. i również osiągnął rekordowo wysoki poziom. Jen tracił wówczas na wartości. Notowania japońskiej waluty doszły we wtorek rano do 159 za 1 dol. – jen był więc najsłabszy wobec dolara od lipca 2024 r.

Czytaj więcej

PKB Japonii w dół przez amerykańskie cła. Rząd szykuje pakiet ratunkowy

Inwestorzy reagowali w ten sposób na doniesienia medialne mówiące, że premier Sanae Takaichi chce doprowadzić do przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Według dziennika „Yomiuri Shimbun”, mogłyby się one odbyć 8 lub 15 lutego. Rząd Takaichi cieszy się dużym poparciem społecznym (dochodzącym w niektórych sondażach do 80 proc.), więc wybory mogłyby dać rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP) więcej mandatów w izbie niższej parlamentu.

Obecnie LDP, wraz ze swoim koalicjantem – Japońską Partią Innowacji (Ishin), posiada w tej izbie 233 spośród 465 mandatów, co sprawia, że rząd nie może być pewny, że wszystkie jego projekty zostaną przegłosowane. Zwycięskie nowe wybory dałyby mu więc większą swobodę rządzenia.

Reklama
Reklama

Jak perspektywa wyborów wpływa na giełdę i jena

Perspektywa uzyskania bardziej stabilnej większości przez rząd Takaichi wyraźnie ucieszyła inwestorów giełdowych. Liczą oni na to, że jej gabinet będzie kontynuował działania stymulujące gospodarkę. Perspektywa stymulacji fiskalnej zwiększa też prawdopodobieństwo dalszego osłabienia jena oraz wzrostu rentowności japońskich obligacji rządowych. We wtorek rentowność japońskich dziesięciolatek lekko się zwiększyła, do poziomu 2,15 proc.

– W miarę jak scenariusz uzyskania przez LDP samodzielnej większości staje się coraz bardziej realny, obawy przed dalszą ekspansją fiskalną wspartą poparciem społecznym prawdopodobnie przyspieszą sprzedaż japońskich obligacji rządowych oraz jena – twierdzi Rinto Maruyama, strateg ds. walut i stóp procentowych w SMBC Nikko Securities Inc.

Czytaj więcej

Japonią będą rządzić kobiety. Rekord na giełdzie w Tokio

– Zwycięstwo, które zapewniłoby LDP samodzielną większość, ułatwiłoby Takaichi realizację jej ekspansywnej polityki gospodarczej, jednocześnie budząc dalsze wątpliwości co do kondycji finansów państwa. Rozluźnienie polityki fiskalnej naturalnie będzie plusem dla gospodarki w krótkim terminie. Dodatkowa stymulacja może podsycić presję inflacyjną i zwiększyć zwyżkowe oddziaływanie na długoterminowe rentowności obligacji – prognozuje Atsushi Takeda, główny ekonomista w Itochu Research Institute.

– Aktualnie ścieżka najmniejszego oporu to wyższy Nikkei, słabszy jen i bardziej stroma krzywa rentowności japońskich obligacji rządowych – wskazuje Masahiko Loo, strateg ds. papierów o stałym dochodzie w State Street Investment Management.

Obawy o interwencję walutową i dalsze osłabienie jena

Straty waluty pogłębiły się nawet po tym, jak japońska minister finansów Satsuki Katayama oświadczyła, że wyraziła „zaniepokojenie jednostronnym osłabieniem jena” podczas spotkania ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Scottem Bessentem.

Reklama
Reklama

– Sekretarz skarbu Bessent podziela te obawy – powiedziała Katayama. Według agencji Bloomberga, urzędnik japońskiego Ministerstwa Finansów, który brał udział w spotkaniu, poinformował, że oba kraje będą kontynuować ścisłą komunikację w sprawach dotyczących rozwoju sytuacji walutowej. Spotkanie w Waszyngtonie mogło wywołać spekulacje, że Katayama szukała zielonego światła od USA na interwencję na rynku walutowym.

Czytaj więcej

Giełda w Tokio rozgrzana po wyborze Sanae Takaichi

– Ryzyko interwencji walutowej prawdopodobnie ponownie znajdzie się w centrum uwagi. Poziom 160 jenów za dolara będzie ściśle obserwowany jako linia interwencji – uważa Rinto Maruyama.

Notowania jena ostatnim razem przekraczały poziom 160 jenów za 1 dol. latem 2024 r., podczas krótkotrwałej, ostrej wyprzedaży japońskich aktywów. W dołku z kwietnia 2025 r. (w czasie paniki związanej z amerykańskimi cłami) za 1 dolara płacono natomiast 139,89 jenów.

Czy wybory wywołają hossę na giełdzie w Tokio

Dane historyczne wskazują, że kampanie wyborcze sprzyjają wzrostom na giełdzie tokijskiej. Ze statystyk zebranych przez agencję Bloomberga wynika, że Topix zanotował wzrosty w okresie około miesiąca pomiędzy rozwiązaniem parlamentu a nowymi wyborami w przypadku 10 z 12 ostatnich wyborów do niższej izby parlamentu japońskiego przeprowadzonych od 1990 r.

– Jeśli Takaichi wygra ogłoszone przez siebie wybory, oczekiwania na stabilną politykę gospodarczą wzrosną, co może przełożyć się na około sześciomiesięczną hossę na giełdzie – ocenia Eiji Kinouchi, główny analityk techniczny w Daiwa Securities. Jego zdaniem indeks Nikkei 225 mógłby osiągnąć poziom 68 000 punktów w okresie lipiec–wrzesień, czyli wzrosnąć o prawie 30 proc. powyżej ceny zamknięcia z wtorku.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kryzys ryżowy: Japonia uwalnia rezerwy strategiczne najważniejszego produktu żywnościowego

– Skoro rynek teraz stawia na wybory, trudno będzie okiełznać „handel Takaichi”. Jeśli głosowanie rzeczywiście dojdzie do skutku, nie zdziwiłbym się, gdyby Nikkei w tym roku wzrósł do poziomu 59 000–61 000 – prognozuje Kazuhiro Sasaki, szef działu analiz w Phillip Securities Japan Ltd.

Bardziej sceptyczni są analitycy Citi. Wskazują, że nowe wybory nie są jeszcze przesądzone, a pomysł ich rozpisania może spotkać się z oporem wewnątrz LDP. „Dalsze osłabienie jena może podsycać obawy dotyczące inflacji oraz pogorszenia sytuacji gospodarczej, co mogłoby szerzej uderzyć w akcje” – wskazują eksperci Citi.

Giełda
WIG20 utknął pod szczytem
Giełda
Udany finisz indeksów w Warszawie
Giełda
Mocna przecena na GPW. Pierwszy sygnał ostrzegawczy?
Giełda
Mentzen kupił akcje, a kurs poszybował. Co mówi KNF?
Giełda
WIG20 melduje się powyżej 3300 pkt
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama