Restrukturyzacja długów Grecji - niezależnie od tego jak przeprowadzona - wpłynęłaby na pogorszenie płynności sektora bankowego w większości krajów strefy euro oraz spowodowała kryzys sektora finansowego Grecji. Ekonomiści Invest Banku proponują więc inny sposób - przeprowadzenie restrukturyzacji greckiego długu przy pomocy tzw. obligacji Brady'ego. - Chodzi o to, by nie tylko szybko zrestrukturyzować zadłużenie Grecji, ale by tex kraj w miarę szybko stanął na nogi, a banki za dużo na tej operacji nie straciły - wyjaśnia Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku.

Nazwę obligacji pochodzi od nazwiska Nicholasa Brady'ego, sekretarza Skarbu USA w końcówce lat 80. W 1989 roku opracował on plan, który miał na celu obniżenie poziomu i kosztów obsługi długu krajów rozwijających się. Poza tym liczono też na poprawę sytuacji finansowej banków będących wierzycielami tych krajów poprzez zwiększenie płynności na rynku długu oraz zmniejszenie ryzyka niewypłacalności krajów dotkniętych kryzysem fiskalnym.

Każdą sytuację rozpatrywano indywidualnie, dostosowując system spłat do możliwości poszczególnych krajów. Wszystko było wypracowywane na podstawie negocjacji państwa z jego wierzycielami lub ich przedstawicielami (np. Klub Paryski, Klub Londyński, BAC).

W większości krajów wierzyciele mieli do dyspozycji dwie drogi : natychmiastową spłatę należności z odpowiednim dyskontem (np. Polsce przysługiwało umorzenie sięgające 59 proc. długów) lub zamianę posiadanych należności na obligacje Brady'ego. Pozytywną stroną zamiany były długie terminy zapadalności (w przypadku Polski i Meksyku po 30 lat). Poza tym były one denominowane w walutach wierzycieli: dolarach amerykańskich, frankach szwajcarskich, markach niemieckich i in.

"Plan Brady'ego okazał się sukcesem umożliwiając powrót na rynki finansowe krajom dotkniętym kryzysem fiskalnym, a także zwiększenie płynności na wtórnym rynku długu tych krajów" - przypomina Jakub Borowski w raporcie poświęconym Grecji. - A przeprowadzone restrukturyzacje nie miały w większości wypadków negatywnego wpływu na płynność banków posiadających należności restrukturyzowanych krajów. Nie musiały one dokonywać znaczących odpisów z tytułu utraty wartości aktywów.

Borowski dodaje, że pomysł przeprowadzenia restrukturyzacji długów Grecji na podobnych zasadach do restrukturyzacji długu krajów z 1989 roku popierają m.in. Gereth Evans, Paul Allen, czy Nicholas Economides. Zabezpieczeniem dla nowo emitowanych greckich obligacji, na które zostałyby zamienione obecne greckie zobowiązania, mogłyby być zgodnie z propozycjami obligacje emitowane przez European Financial Stability, European Stability Mechanism czy EBC lub też w uproszczonym wariancie gwarancje udzielone przez którąś z tych instytucji.

- Aby jednak cały proces zakończył się sukcesem, konieczne będzie dokończenie przez grecki rząd procesu zacieśnienia polityki fiskalnej - podkreśla ekonomista. - Kraj musi osiągnąć nadwyżkę sektora finansów publicznych, a nominalna wartość wraz z odsetkami emitowanych przez Grecję nowych obligacji powinna być zbliżona do wartości obecnych greckich zobowiązań. To umożliwi zredukowanie do minimum strat sektora bankowego z tytułu posiadanych należności greckiego sektora publicznego.